| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Zakładki:
01. Przeczytane w 2012
02.Przeczytane w 2011
03.Przeczytane w 2010
04.Przeczytane w 2009
05.Przeczytane w 2008
06.Przeczytane w 2007
07.Książki,które się pamięta latami
08.Niedoczytane
09. Nie tylko czytam
10.Zakładki go książek
11 .Kontakt
12. Tu jest kulturalny klimat

Free Hit Counters
Pracoholizm - nie, Akoholizm - nie, Nikotynoholizm -nie, Seksoholizm - nie, Zakupoholizm - nie, Telefonoholizm - nie, KSIĄŻKOHOLIZM - yes, yes, yes !!!

R

piątek, 15 kwietnia 2011

Miłość, kobieta i śpiew

Książka ta to typowy „reprezentant” literatury kobiecej.

Więc co możemy się po niej spodziewać? Oczywiście wielkiej miłości! I tak się stało.

Uczucie połączyło osoby z dwóch różnych światów dwóch różnych religii i dwóch różnych pokoleń. Ale oczywiście dla prawdziwej miłości to nie są żadne przeszkody.

Rabia- to młoda dziewczyna o przecudnym głosie, córka komedianta i bardzo, bardzo surowej matki, wnuczka chciwego imama. I te najbliższe osoby miały duży wpływ na kształtowanie się charakteru Rabii. Dzięki ojcu stała się tolerancyjna i otwarta na innych ludzi. Dzięki surowości matki i chciwości dziadka Rabia stała się, poważna, dojrzała mimo młodego wieku, posłuszna i lojalna. Twarde wychowanie matki i dziadka sprawiło, że Rabia stała się silna, gotowa stawić czoło wszystkiemu. Nie straszne jej zamieszkać z karłem, nie straszne jej poślubić człowieka dużo starszego od siebie Religią Rabii jest islam. A jej ukochany Peregrini to dojrzały mężczyzna, arystokrata, chrześcijanin. Ale tak jest zakochany w dziewczynie, że gotów jest dla niej przyjąć islam.

Sama książka może nie jest jakaś wyjątkowa, ale jej zaletą jest to, że czytelnik może całkiem dobrze zaznajomić się kulturą turecką. I dla mnie to duży plus, ponieważ książek, których akcja rozgrywa się w Turcji nie czytałam wiele. Narodziny miłości są w tej książce wyeksponowane, ale równie ważne jest ukazanie kultury tureckiej, gdzie szacunek dla starszych jest sprawą nadrzędną. Intrygi dworskie, system rządzenia, sposoby rozprawiania się sułtana  Abdula Hamida II z buntownikami- wszystko to znajdziemy w tej książce.

I oczywiście jak to w literaturze często bywa, tak i w tej książce karłowi przypisała autorka mądrość życiową, inteligencję. Co mi się zresztą bardzo spodobało.

 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

 

Lubicie zagadki? Zagadka dla was!

 

W książce dość często pojawia się słowo "efendi"-oznaczające tytuł turecki, pierwotnie odnoszący się do sułtana, potem do wszystkich dostojników, wreszcie do osób piśmiennych.

W którym polskim filmie pojawia się słowo "Efendi" ?

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

 

 

 

Z okładki:

Turcja, schyłek XIX wieku. Na tronie zasiada "krwawy sułtan", Abdul Hamid II, w społeczeństwie narasta ferment. Na tym tle rozgrywa się historia Rabii, córki komedianta zdobywającego szturmem stambulskie sceny. Kiedy ojciec za wykpiwanie możnych i konszachty z młodoturkami zostaje wygnany ze stolicy, pieczę nad dzieckiem przejmuje dziadek, surowy i zionący nienawiścią do całego świata imam.

Wychowywana w izolacji od otoczenia, pozbawiona prawa do śmiechu i zabawy, Rabia ma jednak talent, który ją ocali: piękny głos. Śpiewając wersety Koranu, zyskuje wstęp na salony, gdzie odkrywa świat pozornych przyjemności i pałacowych intryg. W domu swojego protektora, Selima Paszy, otrzymuje możliwość pobierania nauk u słynnego derwisza, Vehbiego Efendiego, a dzięki Peregriniemu, muzykowi z Włoch, poznaje muzykę europejską.

Po powrocie ojca z wygnania Rabia decyduje się z nim zamieszkać. Z biegiem lat staje się samodzielną młodą kobietą, wierną tradycji i religii, obowiązkową, skromną i wystarczająco silną, by stawią czoło przeciwnościom losu. Dzięki ojcu Rabia zanurza się w fascynujący świat teatru, radości i zabawy. Świat, w którym pozna wreszcie smak miłości i gorycz cierpienia.

środa, 22 września 2010

Władza, seks, pieniądze- pożądane od zawsze

  Bardzo mi przykro, że książka sławnego pisarza, autora m.in. „Ojca chrzestnego” nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jakby należało. Ciągle porównywałam historię rodziny Borgiów przedstawioną przez pana M.Puzo z inną książką przedstawiającą również historię tej sławnej rodziny. Myślę tu o „Poślubionej Borgii Jeanne Kalogridis. I niestety dla mnie książka pana M. Puzo wypadła dość blado w porównaniu z książką  Jeanne Kalogridis . Co ciekawe, w rozmowie z przyjaciółką M.Puzo deklarował, że książka o rodzinie Borgiów będzie wartościowa pod względem artystycznym, bo Ojciec chrzestny był napisany dla pieniędzy.

Dość krytyki. Jedno jest pewne, rodzinka była nietuzinkowa, to nie jedna z wielu w owych ciekawych czasach renesansu. O tej rodzinie mówiło się przez wieki, napisano wiele książek, a ostatnio w radio zakomunikowano, że powstanie film fabularny przedstawiający dzieje rodziny Borgiów. W 2006 roku powstał film o tej rodzinie- nie obejrzałam go jednak niestety jeszcze.

Rodrigo Borgia został papieżem w 1492 roku, obrał imię Aleksander VI. Jako, że był człowiekiem żywotnym, energicznym, udało mu się pogodzić funkcje kochanka, ojca i papieża. Aleksander zabobonny (nosił amulet), rozwiązły(posiadał liczne kochanki), mściwy  (nie wahał się wydawać wyroków śmierci), doskonały strateg, przewidujący posunięcia przeciwników (kardynałów Francuzów i książąt podbijanych posiadłości).

Aby urzeczywistnić swoje chore plany zmusił swego syna Cezara, by został kardynałem mimo, iż ten pragnął nade wszystko zostać żołnierzem. Następnie tatko doprowadził do współżycia swoich dzieci Cezara z Lukrecją. Motyw był następujący: „Wiedział, że mężczyzna, któremu Lukrecja ulegnie jako pierwszemu, zawładnie jej miłością i oddaniem. Bo kiedy raz odda się mężczyźnie, powierzy mu klucze do swego serca”.

Nade wszystko papież bowiem domagał się lojalności.

Mimo tych zabiegów ze strony ojca Lukrecja pokochała kogoś bardziej niż swego brata Cezara. Był to łagodny, kochający mąż Alfonso. A skutek był taki, że ukochany mąż musiał zginąć.

„Kochający” ojczulek doprowadzał do kolejnych małżeństw swoją córkę, po to, by po zmianie polityki unieważniać małżeństwa lub pozbyć się niewygodnego zięcia przez morderstwo.

  Jedynym zaskoczeniem było przedstawienie postaci najmłodszego syna Jofrego jako nie rzucającego się w oczy, a przebiegłego człowieka. Nie dający po sobie poznać, że dużo wie, dużo widzi, długo pamięta, łatwo nie wybacza i nie wacha się wiele zrobić. To przeciwieństwo Jofrego przedstawionego przez J. Kalogridis.

Intrygi, morderstwa, wartka akcja plus hipokryzja ALEKSANDRA VI- MIODZIO. Ale książce  „Poślubiona Borgii” Jeanne Kalogridis  przyznaję MIODZIO,MIODZIO, MIODZIO (MIODZIO TRZYKROTNE).

czwartek, 07 maja 2009

Tak, tak z tych bin Ladinów. Bohaterka tej książki wyszła za mąż za brata „słynnego” Osamy bin Ladina.

 

Bohaterka- autorka tej książki snuje wspomnienia od pamiętnej daty 11.09.2001r. terrorystycznego ataku na WTC. A następnie sięga pamięcią do lat swej młodości. kiedy zakochała się w przystojnym, młodym, wykształconym, bogatym Saudyjczyku.

 

Pół Szwajcarka, pół Iranka - Carmen wyszła za mąż za Yeslama. Swego męża bardzo pokochała. Była też przez męża kochana, żyła w dostatku. Wiodła żywot głównie w Arabii Saudyjskiej (zamieszkała w roku 1976)j i Szwajcarii. Nie była więziona, ani bita. A mimo to małżeństwo rozpadło się. Duży wpływ na to miała, jak wspomina Carmen, arabska mentalność męża, która pogłębiała się z latami. Carmen przede wszystkim myślała o swoich córkach. Nie chciała dopuścić, aby wiodły żywot typowej Saudyjki- zniewolonej, ograniczonej, zgorzkniałej. Do decyzji  o rozstaniu dojrzewała latami.

 

Książka pomaga zrozumieć dlaczego Saudyjczycy tak trzymają się tradycji, jak działa system dziedziczenia, dlaczego to tacy twardzi ludzie. Ale z drugiej strony ukazuje też ich dwulicowość. Są religijni, nie spożywają alkoholu, noszą odpowiednie ubrania, a za granicą zmieniają się nie do poznania. Noszą fryzury afro, dżinsy, piją alkohol i balangują.

 

O ile w książce  Czytając Lolitę w Teheranie” przedstawione są Iranki świadome swojej dyskryminacji w świecie mężczyzn i pragną sytuację zmienić, o tyle Saudyjki przedstawione w tej książce pozostają zniewolone niejako na własne życzenie. Mają bogatych i wpływowych mężów (Carmen obraca się środowisku biznesmenów, książąt)  -mogłyby swe życie zmienić, ale nie za bardzo chcą. Porównując obie książki całkowicie inna jest postawa Saudyjek wobec dyskryminacji (to postawa uległości, pogodzenia się z losem, uwsteczniania swej osobowości) w stosunku do Iranek.

 

Z Somalii przeniosłam się do Arabii Saudyjskiej. Wcale nie tak daleko.

  

Przeczytałam z przyjemnością.