| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:
01. Przeczytane w 2012
02.Przeczytane w 2011
03.Przeczytane w 2010
04.Przeczytane w 2009
05.Przeczytane w 2008
06.Przeczytane w 2007
07.Książki,które się pamięta latami
08.Niedoczytane
09. Nie tylko czytam
10.Zakładki go książek
11 .Kontakt
12. Tu jest kulturalny klimat

Free Hit Counters
Pracoholizm - nie, Akoholizm - nie, Nikotynoholizm -nie, Seksoholizm - nie, Zakupoholizm - nie, Telefonoholizm - nie, KSIĄŻKOHOLIZM - yes, yes, yes !!!

M

poniedziałek, 15 października 2012

Pawia , rok Pański 1525   

 Osoby:

Lorenzo di Saronno znany też jako Selvaggio- rycerz niby ubity na polu walki, a jednak nie ubity

Simonetta di Saronno- wielka, piękna, młoda dama, żona Lorenza

Bernardino Luini- malarz. Postać autentyczna. Największy artysta renesansowy Lombardii

Nonna—staruszka, przygarnęła znajdę Amarię

Amaria Sant’Ambrogio- dziewczyna warta  kochania

Manodorata- bogaty Żyd, przyjaciel Simonetty

 Rozwiązuje problemy egzystencjalne:

Amaretto- likier migdałowy

 a nad wszystkim czuwają św. Ambroży i św. Maurycy oraz inni święci

 

  Niby lekka, ale miejscami bardzo wzruszająca. Nawet w takiej książce na pierwszy rzut oka wydawałoby się lekkiej, możemy dostrzec piękno.

Dlaczego książka jest piękna?

Po pierwsze, uczy tolerancji dla innej religii.

Po drugie, bawidamek i hulaka przemienia się w dojrzałego mężczyznę, biorącego bezwarunkowo odpowiedzialność za dwóch obcych chłopców.

Po trzecie, mężczyzna, który nie zaznał miłości matczynej, potrafi jednak po wielu, wielu latach kogoś pokochać. 

Po czwarte, po raz kolejny potwierdziło się powiedzenie, że prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie.

 

Drążymy temat:

- tejże autorki "Tajemnica Botticellego"

 - jako ciekawostka

 obraz Dziewica z dzieciątkiem i zakonnicą autorstwa Bernardina Luiniego, a znajdujący się w Museum w Mediolanie przedstawia ponoć Simonettę (na obrazie to Madonna), człowiek w tle to Żyd, który jedną rękę ma ze złota i chowa ją w pod płaszczem. Dodatkowo Madonna ma trzeci i czwarty palec tej samej długości jak żona malarza. Kiedy przeczytacie książkę, wszystko zrozumiecie.

 

źródło:http://it.wikipedia.org/wiki/File:Luini_ex_museo_filangieri.jpg

 -inne dzieła Bernarda Luiniego

freski w klasztorze św. Maurycego w Mediolanie

kościół Sanruario Beata Vergine dei Miracoli

 

 Z okładki:
 
Dwuwątkowo rozwijająca się opowieść o miłości rzucona jest na tło historyczne wojen włoskich i wzbogacona opisami dzieł Luiniego, którego mistrzem był da Vinci.

Z bitwy pod Pawią w 1525 roku nie wraca Lorenzo di Saronno, tylko jego giermek. Nieutulona w bólu żona Lorenza, piękna Simonetta, odkrywa, że znalazła się w nędzy. Szuka pomocy u bogatego, a wyklętego przez miasto Żyda Manodoraty, a jednocześnie decyduje się pozować za pieniądze malarzowi, Bernardinowi Luiniemu, który dekoruje freskami kościoł w Saronno. Artysta i modelka zakochują się w sobie, ale przyłapani przez giermka, zostają przez niego zadenuncjowani. Czy ich miłość wytrzyma ciężką próbe rozstania? Co będzie, gdy okaże się, że Lorenzo jednak żyje?
czwartek, 04 października 2012

Rok 1492, Hiszpania- Inkwizycja zbiera swoje żniwo

Medicus z Saragossy to tylko ociupinkę mniejsza perełka od Medicusa. Czytanie tej książki to najczystsza przyjemność. Jeszcze raz Gordon Noah pokazał swój literacki kunszt. Ani przez moment nie nudziłam się przy tej powieści.

 Medicus z Saragossy nie jest częścią trylogii o rodzinie Cole’ów, ale klimatycznie bardziej mi pasuje do części pierwszej trylogii Medicusa niż część trzecia Spadkobierczyni medicusa. Ponadto Jonasz Toledano podobnie jak Robert Cole szuka swego miejsca na ziemi, spełnia swoje marzenia, jest Żydem, jest uczciwy i nie w ciemię bity! (czytaj rozgarnięty).

 Na początku powieści wszystko wskazuje na to, że dobrze przyswoił sobie rzemiosło ojca, znanego toledańskiego złotnika. A jednak, mimo że jest biegły w sztuce tworzenia rzeczy pięknych, wcale nie złotnictwo stanie się jego przeznaczeniem.

 Uparty, prawy bohater, miłość, przygoda- wszystko to składa się na barwną opowieść.

Świetnie oddany klimat XV-wiecznej Hiszpanii, katolickiego kraju bez pardonu w owym czasie eliminującego religię żydowską.

 Troszkę mi przykro, że w mojej bibliotece brak części drugiej trylogii, Szamana i tym sposobem odczuwam niedosyt z powodu niemożności całkowitego zapoznania się z twórczością Noaha Gordona.

 

Podsumowanie książki::

- Kto tej książki nie przeczyta, sam siebie skrzywdzi= MIODZIO

 - Książka zasługuje na to, aby znaleźć się w mojej prywatnej biblioteczce

 

Mój prywatny ranking dotychczas przeczytanych książek Noaha Gordona:  

  1. Medicus
  2. Medicus z Saragossy
  3. Spadkobierczyni medicusa

 

 

Z okładki:

W roku 1492 Izabela Kastylijska i Ferdynand Aragoński, władcy Hiszpanii, wydają edykt nakazujący wszystkim Żydom opuszczenie królestwa. Na kilka dni przed ostatecznym terminem wyjazdu lud podburzany przez inkwizytorów dokonuje w wielu miastach samosądu na wypędzonych. Z rodziny Chilkiasza, słynnego toledańskiego złotnika, ocaleje tylko jego średni syn, Jonasz. Zmuszony do ucieczki z Toledo, odtąd w przebraniu będzie krążył po kraju, aż trafi do Saragossy, gdzie odkryje swe życiowe powołanie...

czwartek, 22 marca 2012

Niezwykła biografia, niezwykły człowiek- Maria Curie

     Już dawno nosiłam się z zamiarem bliższego poznania Marii Curie. Na forum Książki umieszczono kilka propozycji, które warto wziąć pod uwagę. Ja na pierwszy ogień intuicyjnie wybrałam Maria Curie- autorstwa Ewy Curie.

     Jeśli sięgnę pamięcią wstecz okazuje się, że patronką szkoły średniej, do której uczęszczałam była właśnie Maria Skłodowska-Curie. Dzisiaj z pespektywy czasu dziwię się dyrekcji, że nie zrobiła nic w kierunku zainteresowania uczniów postacią Marii C. To był błąd. Maria Curie w swej determinacji do zdobycia wiedzy powinna być stawiana za wzór dla młodego człowieka.

      Dla mnie piękna, poruszająca biografia Marii Curie skutecznie zachęcająca do jeszcze bliższego poznania tej niezwykłej kobiety. Łza w oku zakręciła się nie raz.

      Maria Curie zawsze była najlepsza, najpierwsza, jedyna. 

-28 lipca 1893 roku otrzymała licencjat z fizyki z pierwszą lokatą, a rok później licencjat z matematyki z drugą lokatą.

-Maria Skłodowska-Curie była pierwszą kobietą laureatką Nagrody Nobla z fizyki, pierwszą z chemii, pierwszą i jedyną wyróżnioną w dwóch różnych dyscyplinach naukowych

-w 1906 została pierwszą kobietą profesorem na paryskiej Sorbonie

-Maria Skłodowska-Curie jako jedna z pierwszych kobiet zrobiła prawo jazdy i zdobyła Rysy

- Jest ona jedyną kobietą, która spoczęła w paryskim Panteonie w dowód uznania zasług na polu naukowym.

źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Sk%C5%82odowska-Curie

Dla lubiących drążyć temat:

 -Maria Curie miała romans?! W biografii tu prezentowanej Ewa Curie zaprzecza temu, mało tego: Maria okropnie przeżyła obmowę. W Wikipedii mowa jest o listach między kochankami.

wtorek, 05 kwietnia 2011

Inteligencja zwycięża!

Szczerze powiedziawszy biorąc tę książkę do ręki nastawiałam się na coś w rodzaju dziennika. Na zapiski pisane na gorąco, z samego środka frontu. Tu tymczasem, tymczasem spora część książki poświęcona jest kształtowaniu się antynazistowskiej postawy żołnierza J.Heydeckera. Dzięki szczęściu i umiejętnościom fotograficznym żołnierz Heydecker od frontu był daleko.

 Zgadzam się z autorem, że nie łatwo jest pisać o sobie. Z wielu rzeczy człowiek się rozgrzesza. A za to, że podjął to wyzwanie bardzo się cieszę i szanuję go. Z coraz większą liczbą przeczytanych książek o Niemcach reprezentujących poglądy antyhitlerowskie nabieram przekonania, że to niemieckie społeczeństwo nie było takie zezwierzęcone do końca. Ci dobrzy Niemcy nie mieli szans na jakieś spektakularne czyny, ale coś jednak próbowali zrobić.

Zadaje pytanie sobie i wam czy miałabym dość odwagi, aby przedostać się do getta i tam zrobić zdjęcia głodu nędzy i rozpaczy. Zdjęcia, których w żadnym wypadku nie powinien robić niemiecki żołnierz i oglądać Zachód. Czy byłoby mnie stać na to, aby nie powiesić portretu Hitlera na ścianie. Bronić swoich poglądów, a jednocześnie chronić życie swoich dzieci (nawiązuję  do książki Marionetka historii). Czy byłoby mnie stać na fałszowanie dokumentów, aby przedłużyć komuś życie?

  Początkowo książkę dość ciężko się czytało, zbyt powolnie wodziłam oczami po stronie. I zastanawiałam się dlaczego. Doszłam do wniosku, że wpływ na to miały dość długie, rozbudowane zdania na cztery, pięć linijek. Łatwo można zgubić wątek.

 Dość ględzenia, atuty książki:

- nie byle kto, ale sam Wł.Bartoszewski dodał wstęp do tejże książki

-sporo zdjęć zrobionych przez samego Heydeckera. A przecież wiadomo: nic tak nie przemawia do człowieka jak dobrze zrobione zdjęcie. I jeszcze dopisek na jednej ze stron jest bardzo kuszący: „wydanie kieszonkowe nr10247 wydawnictwa dtv zawiera wszystkie zdjęcia w niewielkim pomniejszeniu oraz obszerny tekst”

 ~~~~~~~~~~~~~~~~~~

 Z okładki:

Joe J. Heydecker kreśli obraz historii daleki od podręcznikowego. Jako młody żołnierz, "niewolnik Wehrmachtu" i przeciwnik narodowego socjalizmu, przeszedł przez piekło działań wojennych we Francji, Polsce, Rosji, a na koniec w Niemczech. Cały czas sporządzał zapiski, choć mogło to grozić poważnymi konsekwencjami.

W 1941 roku Heydecker przebywał w Warszawie i utrzymywał, w tajemnicy przed przełożonymi, kontakty z Polakami. Fotografował też sceny z warszawskich ulic i życia w getcie. Zdjęcia te, niektóre dotychczas niepublikowane, zamieszczamy w książce.

wtorek, 16 listopada 2010

Pełna erotyzmu i bólu matczynego

Bardzo ciekawa kompozycja to niewątpliwy atut tej książki. Książka podzielona na króciutkie rozdziały o zaskakujących tytułach „nie dla idiotów”.

 Mata Hari przebywa w więzieniu, oczekuje na wyrok, a oparcie w tych ostatnich godzinach ma w zakonnicy. I to jej opowiada o swoim życiu u boku męża-tyrana, o swojej rodzicielskiej miłości i o swoich kochankach. Nie znajdziemy w tej książce wątków szpiegowskich. Szczerze powiedziawszy na nie liczyłam. Jednak absolutnie nie żałuję, że przeczytałam tę książkę.

Książka przepełniona erotyzmem. Odniosłam wrażenie, że tylko kobieta może tak pięknym językiem pisać o miłości fizycznej.  Dla panów wzór do naśladowania.

Mata Hari w tej książce to nie niebezpieczny i przebiegły szpieg, ale przede wszystkim kobieta uwielbiana przez wielu mężczyzn, jednak przez swojego męża zdradzana i poniżana. To kobieta mająca świadomość piękna swojego ciała, umiejąca dawać siebie.

źródło:http://pl.wikipedia.org/wiki/Mata_Hari

 

Mata Hari to nade wszystko matka okrutnie cierpiąca po śmierci syna i odebraniu córki . Kobieta, której jedynym celem w życiu było odzyskanie córki.

Ta książka ma klimat

23:25, jolad6 , M
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2 , 3