| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:
01. Przeczytane w 2012
02.Przeczytane w 2011
03.Przeczytane w 2010
04.Przeczytane w 2009
05.Przeczytane w 2008
06.Przeczytane w 2007
07.Książki,które się pamięta latami
08.Niedoczytane
09. Nie tylko czytam
10.Zakładki go książek
11 .Kontakt
12. Tu jest kulturalny klimat

Free Hit Counters
Pracoholizm - nie, Akoholizm - nie, Nikotynoholizm -nie, Seksoholizm - nie, Zakupoholizm - nie, Telefonoholizm - nie, KSIĄŻKOHOLIZM - yes, yes, yes !!!

H

sobota, 01 grudnia 2012

Z brudem przez wieki 

Fragmenty tej książki usłyszałam w programie 1 radia. Na tyle były te wybrane fragmenty ciekawe, że postawiłam zapoznać się z całym opracowaniem.

 Autorka podzieliła się z nami wiedzą, jak na przestrzeni dziejów ludzkość pojmowała czystość i brud.  

 Nieraz zastanawiałam się, jakim cudem cywilizacja uwsteczniła się. Każdy gimnazjalista posiada wiedzę  o słynnych rzymskich łaźniach. I każdy gimnazjalista posiada wiedzę (mam nadzieję) o słynnym królu Francji Ludwiku XIV z dworem i… młoteczkami i kowadełkami do zabijania wszy.  

 I wreszcie uzupełniłam swoja wiedzę. W skrócie to uwstecznienie wynikało z pojawienia się przekonania w moc ascezy-jednym słowem „im brudniejszy człowiek, tym świętszy”. Chrześcijanie obrali inną drogę od tej, którą prze wieki kroczyli starożytni Rzymianie- „brud stał się chrześcijańskim atrybutem świętości”. Reprezentantem takiego podejścia do czystości byli m.in. św. Franciszek czy św. Agnieszka. Dla mniej świętych łaźnie publiczne jeszcze istniały. Epidemia dżumy w XIV wieku położyła kres łaźniom publicznym.

 Nie trudno po tej lekturze dojść do wniosków, że z jednej skrajności popadano w drugą skrajność. Najpierw Rzymianie mnóstwo czasu (2 godziny dziennie) spędzali w łaźniach. I to był dobry czas. Byli nie tylko czyści, ale też miło spędzali ten  czas w łaźniach, nierzadko towarzystwie kurtyzan. Nie było miejsca na wstydliwość. W późniejszych stuleciach społeczeństwa były pobożne, ascetyczne, święte. Powstrzymywanie się od mycia stało się rodzajem umartwiania. Wstydliwość ponad wszystko!  Ale nie były to niedobre czasy, oj nie były.

Cechowały się te czasy smrodem i większą zachorowalnością na epidemie. Składano śluby niemycia się całymi latami. Ciało i rozpadająca się bielizna ówczesnych świętych pachniały swojsko na odległość . Król Słońce wprawdzie się nie mył, ale zamiast kąpieli często zmieniał koszule.

 Na pytanie, co z seksem w takim smrodzie i brudzie? autorka odpowiada dość trzeźwo: smród nie wpłynął na zmniejszenie dzietności i wyginięcie gatunku ludzkiego. Odpowiedź mnie rozbawiła.

 

 A dziś? Dziś także popadamy w skrajność i paranoję. Człowiek boi się pachnieć człowiekiem, pragnie pachnieć cynamonem, mandarynką, dzika różą czy kokosem.  I ta skrajność także jest niebezpieczna dla zdrowia człowieka. Bowiem jak stwierdza autorka „astmy, alergie bardziej rozwijają się w czystszych środowiskach”.

 Wiele krajów zostało w tym opracowaniu uwzględnionych: Hiszpania, Włochy, Anglia, Francja. Brakuje mi historii brudu na terenach państwa polskiego i rosyjskiego.  Chyba raczej ta ocena nie byłaby pochlebna dla Polaków czy Rosjan, a może się mylę?

 

Ciekawostka:

Starożytni Rzymianie nacierali ciało oliwą, następnie brud i oliwę zdrapywano takim oto strigilem

 

źródło:http://www.ask.com/wiki/Strigil

 

 

 Z okładki:

Skąd się wzięło mydło? Co naprawdę działo się w łaźniach rzymskich? Która narodowość czyściła zęby uryną? Jak wyglądała poranna toaleta Ludwika XIV, Króla-Słońce?. Na te i inne pytania odpowiada w swej książce Katherine Ashenburg, tworząc jednocześnie wyjątkowy obraz ewolucji pojęcia higieny od czasów najdawniejszych po wiek XX. Na przestrzeni epok zmieniały się poglądy na "brud" jako taki, co ściśle łączyło się z koncepcjami prywatności, zdrowia i choroby, śmierci, z poglądami na religię i seksualność, z koncepcjami dotyczącymi sensu życia. Instytucje państwowe, kościelne, lekarze, pisarze, autorytety moralne różnie podchodzili do dbania o czystość, raz gloryfikując, raz przeklinając ideę "mycia się".

czwartek, 23 sierpnia 2012

Rządy w czasach starożytnego Egiptu

W rolach głównych:

Nefertari- główna bohaterka, księżniczka, z biegiem czasu młoda królowa, jedna z żon Ramzesa II

Nefertiti- nieżyjąca już ciotka młodej królowej, okrzyknięta heretyczką

Ramzes II- władca Egiptu, młody faraon

Seti- stary faraon, ojciec Ramzesa 

Woserit- siostra starego faraona Setiego, ta dobra

Henuttawa- siostra  starego faraona Setiego, ta zła, intrygantka

Iset – także żona żona Ramzesa, rywalka Nefertari

Nie dość, że przenosimy się do całkiem odległej epoki starożytnego Egiptu to jeszcze z butami wchodzimy do sypialni faraona Ramzesa i jego żony Nefertari.

I nurzamy się, nurzamy się w sieci intryg. Lektura lekuchna, ale że dawno nie gościłam w starożytnym Egipcie, więc przyjemnie było tam pobyć i w tej książce się zanurzyć.

Wojownicza księżniczka - ja taki nadałbym tytuł tej książce, ale to byłoby zbyt oczywiste. Bo taka właśnie była młoda Nefertari. Heretyczką była nie nasza bohaterka, ale ciotka bohaterki tej książki. Ciotka, Nefertiti była tą wyklętą, od której wszystko się zaczęło...

 Zdziwiłam się czytając posłowie. Te wydarzenia, które uważałam za wytwór wyobraźni autora okazały się mieć miejsce faktycznie w przeszłości.

Nefertari:

 Ramzes II:

źródło: wikipedia.pl

 

Z okładki:

Moja miłość jest wyjątkowa i nikt jej nie przyćmi... Odchodząc skradła mi serce".
- dedykacja Ramzesa ze ściany grobowca, w którym spoczęło ciało Nefertari.
 
Fascynująca historia niezwykłego uczucia w magicznym klimacie starożytnego Egiptu.

Starożytny Egipt: pożar zniszczył pałac królewski, a ostatnią przedstawicielką XVIII dynastii staje się mała księżniczka Nefertari. Na jej przeszłości ciąży cień krewnych, osławionych heretyków, Nefertiti i Echnatona.
Kiedy Nefertari zakochuje się w Ramzesie II, najpotężniejszym faraonie w historii, jej ciotka pomaga jej zostać jego żoną. Ale nawet po ślubie Nefertari czuje, że lud jej nienawidzi i boi się nowego życia. Czy mimo jej odwagi, uporu i miłości męża Egipt kiedykolwiek zapomni o jej przeszłości?
Heretycka królowa, książka pełna historycznych szczegółów, politycznych intryg i dramatyzmu życia na dworze królewskim to porywająca opowieść, od której trudno się oderwać.

piątek, 17 sierpnia 2012

Niemiecki żołnierz zawsze zwarty i gotowy?

Kpiarski styl tej książki sprawił, że nie potraktowałam wojny poważnie. To coś pomiędzy CK Dezerterzy, Dobrym wojakiem Szwejkiem, a Zapiskami oficera Armii Czerwonej- ale to bardzo, bardzo luźne porównanie.

Żołnierze niemieckiej baterii przekraczający granicę Polski podczas kampanii wrześniowej 1939 roku to po prostu pierdoły. Wkraczają do Polski, pomimo braku ataku ze strony polskiej ponoszą straty! Ta książka to jedno wielkie ośmieszenie żołnierzy Wermachtu. Jedyny dobry duch w baterii niemieckiej, który zyskuje sympatię polskiego czytelnika to podoficer sanitarny Guske. Jego główną wadą jest zbytnia dociekliwość, czym nie zyskuje sobie przyjaciół. Mało tego, swoimi sensownymi pytaniami osłabia ducha bojowego niemieckich żołnierzy! Bierze pod uwagę możliwość ginięcia żołnierzy niemieckich i chciałby wiedzieć jak zaopatrzyć się w trumny… na wszelki wypadek.  

 Początkowo czytałam z zaciekawieniem, pod koniec męczyłam się z tą książką, nużyła mnie. Akcji praktycznie w niej brak. Informacje na okładce są zachęcające, ale dla mnie mylące.

Nie wiem, dlaczego w posłowiu książkę tę nazwano „bardzo męską prozą”. Może jakiś pan byłby mi skłonny wytłumaczyć co w niej jest „bardzo” albo „męskiego” haha.

 

Z okładki:

 Prezentowana książka jest jedną z mniej dotąd znanych polskiemu czytelnikowi powieści Hansa Helmuta Kirsta. Pisarz odsłania w niej zbrodnicze oblicze Niemiec hitlerowskich wobec Polski. Powieść jest sprawozdaniem świadka (najpewniej samego autora), który w sensacyjnej formie relacjonuje przebieg kampanii wrześniowej w Polsce. Książka bulwersuje, przeraża i jest krytyką wojny prowadzonej dla urzeczywistnienia najbardziej haniebnych i zbrodniczych celów hitlerowskiej Rzeszy. Kirst, jak żaden inny niemiecki pisarz, odsłonił w niej mechanizmy nazistowskiej władzy i nastroje panujące w Wehrmachcie.

 

piątek, 10 sierpnia 2012

Jest to opracowanie składające się z dwóch dość obszernych tomów.

 Ciekawie jest ta książka skonstruowana. A mianowicie autor próbuje porównać życiorysy Hitlera i Stalina w tych samych przedziałach i wiekowych i kalendarzowych, np. porównuje  życiorysy obu tyranów od urodzenia do ukończenia lat 18 itd. Bullock próbuje porównać ich życiorysy chociaż Stalin był starszy od Hitlera o ponad 10 lat i nie do końca daty kalendarzowe się pokrywają. Ale takie podejście do obu biografii daje nam możliwość zaznajomienia się z wydarzeniami na świecie, w Rosji i w Niemczech w konkretnych przedziałach czasowych.

 Autor porównuje życiorysy Hitlera j Stalina, ale sporo miejsca zajmuje też tło polityczne. Przy takich postaciach, dla których polityka i władza była wszystkim to oczywiste. Ale ja byłam bardziej nastawiona na książkę o charakterze psychologicznym.

 Odpuściłam sobie w połowie pierwszego tomu.

Może kiedyś zrobię jeszcze jedno podejście do tej książki, teraźniejszy czas nie jest sprzyjający tak ciężkiej lekturze, zwłaszcza, kiedy na biurku czekają pewniaki-ciekawe książki troszkę lżejsze.

 

Z okładki:

Jest to starannie przemyślana i oparta na wielu źródłach książka przedstawiająca życie Hitlera i Stalina. Dzięki temu, iż autor poprowadził podwójną narrację i równolegle przeanalizował kariery obu tych postaci, czytelnikowi łatwiej jest wychwycić podobieństwa i różnice w życiu i działaniu tyranów.

piątek, 06 maja 2011

Henryk VIII okrutnym królem był

                                                                                   

   Muszę przyznać się do mojej fascynacji zbrodniarzami: Hitlerami, Stalinami, Husajnami i innymi gadami np….. Henrykiem VIII.

Czerpiąc z doświadczeń doktora Freuda dokonałam psychoanalizy mojej osoby i stwierdziłam, że chyba  mam za bardzo łagodnego męża i stąd mój pociąg  do tyranii- haha.

W przypadku Henryka VIII właściwie wszystko zaczęło się od filmu  Dynastia Tudorów. Obejrzałam z zachwytem 3 sezony tego serialu. Następnie przeczytałam trzy książki o Henryku VIII. A w moich poszukiwaniach, dociekaniach skupiłam się na tym, aby zrozumieć, aby się upewnić czy ja dobrze zrozumiałam, że w tamtych czasach wieku XVI skonsumowanie małżeństwa Katarzyny Aragońskiej z Arturem Tudorem mogło być przyczyną unieważnienia małżeństwa Henrykiem VIII. I wszystkie moje poszukiwania skupiały się właśnie wokół tego tematu. Wiem, wiem, że papież udzielił dyspensy Henrykowi i Katarzynie, ale chodziło mi o przepisy kościelne w tym temacie i w tamtych czasach.

Gdyby małżeństwo Katarzyny Aragońskiej z Arturem Tudorem zostało skonsumowane  i następnie Artur Tudor zmarł, to Katarzyna Aragońska nie mogłaby poślubić jego brata Henryka. W dzisiejszych czasach to niewiarygodne .

Po przeczytaniu trzech książek najjaśniej według mnie tę kwestię wyjaśnia książka  Henryk VIII- A.F Pollarda. Po upewnieniu się, rozebraniu tematu na czynniki pierwsze znów sięgnęłam do filmu- od początku. Tym razem mogłam obejrzeć już cały film- 4 sezony. Powiem wam, że miałam nadzieję, może chociaż u schyłku życia Henryk VII będzie przedstawiony jak człowiek bardziej zrównoważony. Nic z tego. W ostatnich odcinkach to człowiek wręcz chory psychicznie.

 

Oczywiście w trakcie czytania tych książek Henryk VIII miał dla mnie twarz Jonatana Rhysa Meyersa. I pomimo charakteryzacji na starego już Henryka VIII moja słabość do Jonatana Rhysa Meyersa pozostała niezmienna. Uważam, że zagrał swoją rolę rewelacyjnie, przekonująco.

 

I  głównie dzięki Jonatanowi Rhysowi Meyersowi oraz Henry'emu Cavillowi (w roli Charlsa Brandona) przeżyłam fascynujące chwile przed telewizorem. Tak na marginesie Charlsa Brandona nazwałam na swój użytek Człowiekiem O Czystym Spojrzeniu i nie wiem dlaczego. Przecież nie był taki kryształowy.

A podsumowując: Dynastia Tudorów to jeden z najlepszych filmów historycznych jakie w swoim życiu obejrzałam. Nie zachęcam do obejrzenia- haha.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Lubicie zagadki? Zagadka dla was!

Do którego cesarza był porównywany Henryk VIII?

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

 

 
1 , 2