| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Zakładki:
01. Przeczytane w 2012
02.Przeczytane w 2011
03.Przeczytane w 2010
04.Przeczytane w 2009
05.Przeczytane w 2008
06.Przeczytane w 2007
07.Książki,które się pamięta latami
08.Niedoczytane
09. Nie tylko czytam
10.Zakładki go książek
11 .Kontakt
12. Tu jest kulturalny klimat

Free Hit Counters
Pracoholizm - nie, Akoholizm - nie, Nikotynoholizm -nie, Seksoholizm - nie, Zakupoholizm - nie, Telefonoholizm - nie, KSIĄŻKOHOLIZM - yes, yes, yes !!!

A

poniedziałek, 08 października 2012

  Najprostsze sprawy stają się najtrudniejsze w…kosmosie

Poruszane w książce tematy są arcyciekawe. Owszem, miejscami książeczka była dla mnie niezrozumiała- ach ta technika. Ale generalnie miałam niezłą zabawę. Niewiarygodne, jakie zdawałoby się banalne aspekty naszego życia tu na ziemi, stwarzają nie lada problem w kosmosie. A kosmiczne problemy pochłaniają kosmicznie ogromne pieniądze. Całe sztaby naukowców pracują nad tym, aby podczas wypraw kosmicznych tych problemów było jak najmniej.

Z czym na przykład człowiek musi sobie poradzić w kosmosie?

- z kosmiczną chorobą lokomocyjną! czy to możliwe? Jak najbardziej, mózg człowieka głupieje tak jak podczas podróży autobusem czy podczas rejsu statkiem na morzu. Jakie są różnice? Będąc na statku wymiotujesz za burtę, a podczas lotu kosmicznego wymiotujesz w skafander. Mało  komfortowe. 

- z kosmiczną euforią! Wychodzi człowiek na kosmiczny spacerek, ale wrócić wcale ochoty nie ma. Niewytłumaczalnie człowiek czuje sie szczęśliwy w kosmosie.

- z popędem seksualnym. Poleci takich czterech i ona jedna. Co z tym fantem zrobić?

- ze stresem wywołanym małą przestrzenią i brakiem prywatności. Sikasz, pierdzisz, rzygasz, czytasz, a to wszystko niemal kolanko przy kolanku współpasażera.

- z ubytkami w masie i strukturze kości spowodowanymi nieważkością. W kosmosie jesteś taki „lekuchny”. Brak wysiłku dla mięśni i kości jest zabójczy. Powoduje osteoporozę i zanik mięśni.

Zrozumiałe jest dla mnie, że naukowcy muszą zajmować nawet najbardziej intymnymi aspektami ludzkiego organizmu. Wydawałoby się więc, że astronauci przyzwyczajeni są do bezwarunkowej współpracy ze specjalistami i tym samym odarci są z intymności. A tu się okazuje, że jednak kosmonauci nie są tacy otwarci jak się od nich wymaga. Są dla nich tematy tabu, są tematy o których opinia publiczna wiedzieć będzie tylko tyle na ile to jest konieczne. Nie więcej.

Który uprawiał seks podczas misji, który przeżył załamanie nerwowe? O takich rzeczach opinia publiczna informowana jest bardzo, bardzo rzadko. Dlaczego? Z prostej przyczyny.  Kosmonauta, który stwarza problemy, na następną wyprawę kosmiczną ma bardzo małe szanse.

 

 

Z okładki:

Może się wydawać, że podróż w kosmos to same atrakcje: odlot, zero grawitacji i świetny widok z okna. Mary Roach sprawdziła na własnej skórze, czy podróż do gwiazd to rzeczywiście jedna wielka frajda. Spotkała się z astronautami z całego świata, zadała pracownikom NASA mnóstwo denerwujących pytań i doświadczyła lotu w stanie nieważkości. Okazuje się, że w kosmosie najprostsze sprawy stają się najtrudniejsze. Jak skorzystać z WC, gdy jego zawartość może w każdej chwili zacząć orbitować po wnętrzu kabiny? Co zrobić, gdy – co bardzo prawdopodobne – przyjdzie zwymiotować do hełmu w czasie kosmicznego spaceru? Czy wśród gwiazd można pozwolić sobie na romans nie z tej ziemi? Podczas lektury tej książki będziecie śmiać się i przecierać oczy ze zdumienia. Czy wiedzieliście, że jedną z cech idealnego kosmonauty jest to, że „nie produkuje metanu i wodoru” czyli – mówiąc po ludzku – nie ma skłonności do pierdzenia? A NASA magazynuje kupy astronautów zrobione w czasie podniebnych misji? Ale kosmos

czwartek, 05 marca 2009

Jest to książka napisana przez reporterkę wojenną  Przeprowadziła w 2000r. sześć wywiadów z kobietami dwóch narodowości Czeczenkami i Rosjankami, mieszkankami Groznego.

  

 Dziennikarka zadaje mnóstwo pytań, a wiele z nich dotyczy intymnych sfer życia. Odpowiedzi ukazują jakie spustoszenie w psychice mężczyzn i kobiet sieje wojna.

 

Wojna wpłynęła na zmianę obyczajów Czeczenów,  zmianę stosunków damsko-męskich i zmianę stosunków między mieszkańcami dwóch narodowości (Rosjanami i Czeczenami). Przed wojną Rosjanie i Czeczeni żyli w Groznym w zgodzie i wzajemnej tolerancji. W czasie wojny wszystko się zmieniło. Rosjanka z dnia na dzień, nie wiadomo w którym momencie  już nie może być dobrą sąsiadką czy koleżanką. To  już niemożliwe Dochodzi do paradoksów. Rosjanka mieszkająca w Groznym jest tak samo narażona na śmierć jak i Czeczenka. Piloci rosyjscy nie wiedzą w czyj dom trafią zrzucone przez nich  bomby.

  

Dokonała się przemiana w społeczeństwie czeczeńskim. Mężczyźni na których dawniej spoczywał ciężar utrzymania, wykarmienia rodziny, stali się bezsilni, bezradni, niezaradni. Więc kobiety przejęły inicjatywę, one musiały zadbać w czasie wojny o ten chleb powszedni. Musiały wykazać się i sprytem i pracowitością i zaradnością życiową.  Dla nich nic nie jest zbyt upokarzające, muszą przecież wyżywić dzieci, matki i zbyt dumnych mężów. Ta ksiązka jest według mnie hołdem złożonym czeczeńskiej kobiecie-kobiecie zaradnej i zdolnej do największych poświęceń.

  

 

Do czego prowadzi wojna?

Do cofania się społeczeństwa: człowiek dla którego elektryczność to coś oczywistego musi prasować żelazkiem z duszą. Dzieci które chodziły do szkoły, mogą o książkach tylko pomarzyć. Kobieta która wcześniej wchodziła do łóżka mężczyzny czysta i zadbana musi się wstydzić swego zapachu z braku wody. Ludzie którzy mieszkali w pięknych domach, muszą mieszkać  w bunkrach i żebrać. Człowiek który w czasach pokoju podzieliłby się z innymi chlebem, w czasie wojny jest zdolny do kłamstwa, szkalowania bliźniego, aby tylko zdobyć trochę mąki czy kawałek chleba.

 

Jedna z kobiet stwierdza: ani życie, ani wojna nic nie trwa wiecznie. Pomimo wszystko mają jeszcze nadzieję, że dożyją czasów pokoju.

 

Po wydaniu tej ksiązki autorka otrzymała zakaz  wjazdu na obszar Federacji Rosyjskiej.