| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:
01. Przeczytane w 2012
02.Przeczytane w 2011
03.Przeczytane w 2010
04.Przeczytane w 2009
05.Przeczytane w 2008
06.Przeczytane w 2007
07.Książki,które się pamięta latami
08.Niedoczytane
09. Nie tylko czytam
10.Zakładki go książek
11 .Kontakt
12. Tu jest kulturalny klimat

Free Hit Counters
Pracoholizm - nie, Akoholizm - nie, Nikotynoholizm -nie, Seksoholizm - nie, Zakupoholizm - nie, Telefonoholizm - nie, KSIĄŻKOHOLIZM - yes, yes, yes !!!
wtorek, 07 sierpnia 2012

Phillippa Gregory w nowej odsłonie

To nie jest kolejna książka historyczna, ale akcja toczy się tu i teraz, dotykająca problemów współczesnych małżeństw.

 Zaskoczyło mnie to, jak dobrze P.Gregory,  guru, specjalistka od książek historycznych poradziła sobie w przedstawieniu współczesnej rzeczywistości.

Książkę tę gorąco polecam. Trudno się od niej oderwać, się dzieje. Od pierwszych stron daje się wyczuć, że małżeństwo Ruth zmierza ku katastrofie. Ona zbyt uległa, miękka, a mąż maminsynek. Chce mieć dziecko, ale nie dorósł do tego, aby zostać ojcem. Ale ten rąbek fabuły to tylko wierzchołek góry lodowej haha. Cieszyło mnie, że Ruth znajdowała co rusz jakieś wyjście z sytuacji zdawałoby się bez wyjścia. Jej spokój, chęć pójścia na kompromis i chęć ratowania małżeństwa bardzo mnie wzruszyła.

 Byłam zaskoczona zakończeniem tej książki, co zresztą mnie ucieszyło. Znów mnie P.Gregory totalnie zaskoczyła, dlatego ta książka tak mi się spodobała. Taką P.Gregory uwielbiam- zaskakującą.

 Panuje teraz taka moda, że zamiast kwiatów daruje się młodej parze winka, maskotki czy książki. Moim zdaniem „Dom cudzych marzeń” to prezent -książka idealna dla młodego małżeństwa. Nie chodzi o to, by za sprawą książki młoda para uprzedziła się do teściów (co to to nie, sama kiedyś będę teściową haha), ale chodzi o to, że ta książka przyczynić się może do zbudowania zdrowych relacji między małżonkami opartych na partnerstwie i przyczynić się może do zbudowania zdrowych relacji między młodym małżeństwem, a teściami opartych na szacunku i wyrozumiałości.

 

 

Mój prywatny skorygowany ranking dotychczas przeczytanych książek P.Gregory:  

Z okładki:

 Ruth, poślubiając ukochanego syna Elizabeth, mąci spokój panujący w tej wzorcowej rodzinie. Synowa nie spełnia oczekiwań teściowej. Konflikty i niedomówienia narastają. Pod płaszczykiem wygodnych konwenansów współczesnej Anglii rozgrywają się prawdziwe ludzkie dramaty. Wyobcowanie, oszustwo oraz zdrada wypełniają przestrzeń między dwiema kobietami i ich światami. Ruth, próbując zdefiniować swoją tożsamość, odkrywa niepokojące pragnienia i obawy...

sobota, 04 sierpnia 2012

Dwie królowe, ale trzy bohaterki 

Czyli rzecz o czwartej (Anna Kliwijska) i piątej żonie (Katarzyna Howard) Henryka VIII oraz szwagierce Anny Boleyn (Jane Boleyn)

Każda z bohaterek snuje opowieść o sobie, o swoich marzeniach, przeżyciach, potrzebach. Każda snuje ze swojej perspektywy opowieść o Henryku VIII, bo to on jest pępkiem świata! i los każdej z kobiet zależy od humoru Henryka! I te opowieści przeplatają się ze sobą w króciutkich rozdziałach.  Ciekawa konstrukcja książki- krótkie rozdziały, to właśnie lubię, bo troszkę łatwiej odłożyć książkę i pójść spać haha.

 Nie dajcie się zwieść- króciutkie rozdziały, ale książka to tomiszcze 544 strony. Jest się czym podelektować.

 P.Gregory w Dwóch królowych na dobre odarła z majestatu, po mojemu „odmajestaczyła” Henryka VIII. To już nie jest młody, kwitnący król, zakochany żonkoś z Wiecznej Książniczki. To już nie jest playboy i dobrze wysportowany mężczyzna z Kochanic króla. Henryk VIII w Dwóch królowych to już staruszek śmierdzący od stale ropiejącej rany i pierdzący na prawo i lewo. Mało tego- to już impotent, a czymś by należało jeszcze jednego dziedzica spłodzić.

 A teraz o naszych trzech bohaterkach słów kilka: 

Anna Kliwijska- czwarta żona Henryka VIII. Wyważona, pragnąca się dostosować, ale nie pragnąca władzy. Ona jedynie pragnie wydostać się spod opieki brata i wie, że nie ma powrotu do ojczyzny. Po odtrąceniu jej przez Henryka wydaje się, że albo Henryk utnie jej głowę (bo jest słynny z okrucieństwa wobec swoich żon)  albo… wróci do ojczyzny pod skrzydła brata- tyrana- a to prawie równa się śmierci.

Dobrze, że wiedziałam jak potoczą się losy Anny, przynajmniej nie obgryzałam paznokci z nerwów haha. Czytelnik, który nie zna losów Anny Kliwijskiej, czyta pewnie książkę z jeszcze większym zainteresowaniem.

Anna jest skromna, zahukana, bo całe życie była zdominowana przez brata. Ale na dworze angielskim jej ubiór i zachowanie oceniane są bardzo negatywnie. A mimo wszystko według mnie została łagodnie potraktowana i przez Gregory i w serialu Dynastia Tudorów. I w książce i w filmie wzbudzała moją sympatię.

Anna Kliwijska:

źródło: www.wikipedia.pl

Jane- to szwagierka Anny Boleyn, którą przez całą powieść dręczy sumienie. Anna Boleyn i mąż Jane, Jerzy zostali zgładzeni. A Jane żyje!. Ale to życie ma swoją cenę. Nie ma łatwej funkcji na dworze angielskim. A jak namieszała na angielskim dworze możecie się od razu dowiedzieć klikając link. Jane jest łącznikiem pomiędzy Anną Kliwijską, a Katarzyną Howard. Może zaszkodzić i jednej i drugiej, bo dużo widzi, dużo wie.

Jane Boleyn:

źródło:www. wikipedia.pl

 

 Katarzyna Howard- piąta żona Henryka VIII. Młodziutkie dziewczątko, a przez innych nazwana już ladacznicą. Doświadczona wprawdzie w miłosnych igraszkach, ale całkiem zielona jeśli chodzi o dworskie intrygi. Kocha to co prawie każda kobieta: suknie i klejnoty. To wszystko kosztuje, starzejący się król Henryk jest hojny, ale nie ma nic za darmo…Jane ma do pokochania prawie... 140 kg, z pespektywy swojego wieku już starca.

Katarzyna Howard:

źródło:www.wikipedia.pl

Ta książka jest łatwa do przetrawienia, bo nie ma w niej namnożenia mnóstwa postaci historycznych, jak to miało miejsce np. w Białej królowej. To informacja dla tych czytelników, którzy rozpoczynają dopiero swoją przygodę z książkami P.Gregory i mogą się przez przypadek zrazić do jej książek.

 

 

Mój prywatny skorygowany ranking dotychczas przeczytanych książek P.Gregory: 

Dopiero teraz mnie oświeciło, że zapomniałam całkowicie o "Czarownicy", którą przeczytałam  przecież jako pierwszą książkę Gregory, a nie umieścilam jej do tej pory w rankingu- nagana dla Jolci. W rankingu ląduje nisko. 

"Dwie królowe" lądują wysoko, wysoko

1.Wieczna księżniczka

2.Czerwona królowa ex aequo 3.Dwie królowe

4. Kochanice króla ex aequo 5.Kochanek dziewicy

6. Biała królowa

7.Ziemskie radości

8. Dziecko szczęścia  ex aequo 9.Czarownica

 

 

Z okładki:


Jest rok 1539 i dwór Henryka VIII coraz częściej drży przed zmiennymi nastrojami starzejącego się, schorowanego króla. Mając tylko jednego syna, Henryk VIII musi znaleźć nową żonę – korona Anglii przypada Annie Kliwijskiej. Nowa królowa ma ważne powody, by poślubić mężczyznę w wieku własnego ojca i przenieść się do kraju, którego język i zwyczaje są jej zupełnie obce. Mimo, że nowe otoczenie ją olśniewa, powoli zaczyna czuć, jak pętla niebezpieczeństwa zacieśnia się wokół jej szyi.

piątek, 03 sierpnia 2012

O Julii co nie miała wad

Gdybym moją przygodę z książkami P.Gregory rozpoczęła od tej książki to na pewno byłoby to pierwsze i ostatnie spotkanie z ta pisarką. Na szczęście dla mnie wcześniej trafiłam na lepsze jej książki.

Moim zdaniem to najsłabsza książka Gregory spośród tych, które przeczytałam i w tym momencie nie mam zamiaru robić podejścia do części pierwszej i trzeciej o sadze Lacey’ów. Ano właśnie trylogia składa się z trzech książek:

Dziedzictwo- I tom sagi

Dziecko szczęścia- II tom

Meridon-III tom

 Wiem, wiem nie zaczęłam od początku, ale nie po drodze mi było z tą naiwną Julią. Zraziła mnie skutecznie do części pierwszej i trzeciej. Naiwnością bohaterka skutecznie zabiła mą chęć przeczytania części pierwszej i trzeciej. I zauważyłam, że nie tylko mnie ta trylogia nie spasowała, bo bez problemu jest dostępna w mojej bibliotece, podczas gdy na inne książki Gregory trzeba czekać w kolejce.

 Naiwne bohaterki książek zawsze doprowadzają mnie do szału, a Julia to właśnie jedna z nich. Tak była urocza, wyrozumiała i bez skazy, że aż miałam tego dość. Po za tym drażniło mnie ciągłe odwoływanie się do nieżyjącej już ciotki Julii, Beatrice Lacey. Dla mnie było to stanowczo nadużycie, przeładowanie, niepotrzebne, aż w takim stopniu, nuży czytelnika.

 Wiele, wiele mi się w tej książce nie podobało, sama główna bohaterka irytowała, jednak miłość, przywiązanie do ziemi to temat, na który zawsze jestem wrażliwa.  I co by nie powiedzieć o tej naiwnej Julii, to trzeba przyznać, że poprzez przywiązanie do ziemi wzbudziła mój szacunek.

 

Mój prywatny skorygowany ranking dotychczas przeczytanych książek P.Gregory:

Nie mam wątpliwości gdzie wyląduje „Dziecko szczęścia”

 

Z okładki:

Kontynuacja dziejów rodu Leceyów. Majątek Wideacre popadł w ruinę, zaś okoliczni wieśniacy żyją w ubóstwie. Dla występnej Beatrice, której losy opisuje Dziedzictwo, miłość do ziemi okazała się siłą i zgubą. Oto wkracza w życie następne pokolenie. Dzięki niezwykłym talentom Julii Lacey, współdziedziczki majątku, posiadłość zaczyna odzyskiwać dawny blask. Jaką rolę los wyznaczy jej kuzynowi Richardowi?

środa, 01 sierpnia 2012

Z perspektywy Henryka VIII- czerwona królowa (Małgorzata Beaufort) to babka Henryka VIII ze strony ojca

Po przeczytaniu Białej królowej przez moment ciężko mi się było przestawić. O kim jest Czerwona królowa?

Czerwona królowa – Małgorzata Beaufort główna bohaterka to nikt inny tylko:

- matka Henryka VII Tudora

-teściowa Elżbiety York

-swatowa „białej królowej” Elżbiety Woodville

 -a że ja sobie wszystko układam z perspektywy Henryka VIII, więc moja bohaterka to babka Henryka VIII ze strony ojca.

Ideałem, wzorem kobiety i świętości dla Małgorzaty Beufort jest Joanna d’Arc. Małgorzata uważa się za wybraną przez samego Boga do celów wyższych. Już od najmłodszych lat akcentuje i przypomina swoim bliskim o swojej pobożności. Ale deklarowana pobożność i powoływanie się na szczególne więzi z Bogiem nie przeszkadzają jej w wydaniu wyroku śmierci na dzieci Elżbiety Woodville. Hipokryzja Małgorzaty i śmieszy i przeraża. Całymi godzinami i nocami modli się w kaplicy, aby temu i tamtemu  powinęła się noga w walce o tron. Oczywiście oprócz modlitw za Małgorzatą stoją i konkretne czyny. I tak „się składa”, że wcześniejsi pretendenci do tronu angielskiego schodzą z tego świata. I faktycznie modlitwy Małgorzaty Beaufort zostają wysłuchane- syn Henryk zostaje królem Henrykiem VII Tudorem.

 Jedynym człowiekiem, który zasłużył na mój szacunek w tej książce to drugi mąż Małgorzaty- Henryk Stafford, ale przecież sama Małgorzata mężem pogardzała. Henryk Stafford nie wyrywa się do bratobójczej wojny, a jedynie czego pragnie to żyć w spokoju i aby Anglicy żyli w dobrobycie. Pomimo jątrzenia, podjudzania Małgorzaty po cichu robił swoje. Przedkładał dobro, bezpieczeństwo rodziny ponad władzę. Dopiero czwarty mąż Małgorzaty dorównywał jej charakterkowi ambicjom. Tomasa Stanleya sama sobie wyszukała.

Zdecydowanie bardziej spodobała mi się Czerwona królowa niż Biała królowa. Jednak z perspektywy obu przeczytanych książek na uwagę zasługuje fakt ciekawego przedstawienia „wojny dwóch teściowych” (z której zrodziło się małżeństwo Henryk VII Tudor - Elżbieta York) właśnie we wcześniej przeczytanej Białej królowej. Chociaż Małgorzata Besufort była w Białej królowej gdzieś w tle, to jednak tę wojnę pomiędzy nią a główną bohaterką Elżbietą Woodville wspominam jako arcyciekawą.

Wszystkie bohaterki P.Gregory to kobiety silne i ambitne, nie ma dla nich rzeczy niemożliwych. Może dlatego tak są lubiane książki Gregory?

Małgorzata Beufort:

źródło:www. wikipedia.org

 

Mój prywatny skorygowany ranking dotychczas przeczytanych książek P.Gregory:

Zauważyłam, że z każdą przeczytaną książką coraz ciężej przychodzi mi taki ranking sporządzić.

 

1.Wieczna księżniczka

2.Czerwona królowa

3. Kochanice króla ex aequo 4.Kochanek dziewicy

5. Biała królowa

6.Ziemskie radości

 

 

Z okładki:

Powieść przybliża nieomal zapomnianą historię założycielki rodu Tudorów, Małgorzaty Beaufort. Poślubiona mężczyźnie dwukrotnie od niej starszemu, urodziła dziecko w wieku lat niespełna czternastu i rychło owdowiała. Zepchnięta na margines postanawia odwrócić kartę losu i odnieść ostateczny tryumf nad wszelkimi przeciwnościami. Na tronie Anglii chce zobaczyć swego jedynego syna bez względu na to, ile to będzie kosztowało ją, Anglię i nieszczęsnego chłopca. Ignorując pozostałych pretendentów do tronu i rosnących w siłę rywali - Yorków - nadaje synowi imię: Henryk, po królu; wysyła go za granicę na dobrowolne wygnanie; zmusza do małżeństwa z najstarszą córką znienawidzonej Elżbiety Woodville. Na tle rozdzierających kraj konfliktów, Małgorzata zawiera kolejne dwa małżeństwa z rozsądku i nie przestaje spiskować

wtorek, 31 lipca 2012

Z perspektywy Henryka VIII- biała królowa (Elżbieta Woodville) to babka Henryka VIII ze strony matki (Elżbiety York)

Wydaje mi się, że do tej powieści nie powinna usiąść osoba całkiem zielona w historii Anglii. Namnożenie postaci, powinowactw i intryg może sprawiać kłopot w zrozumieniu książki, a nawet nużyć.

 W książce pojawił się wątek kobiety zdobywającej mężczyznę za sprawą czarów. Ale jakiego mężczyznę! Edwarda IV Yorka -kobieciarza, takiego, który żadnej nie przepuści i którego trudno przy sobie na dłużej utrzymać. Jednak właśnie ten wątek czarostwa zdyskredytował dla mnie tę książkę. Wiem, wiem wątek boginki Meluzyny musiał się pojawić, bowiem Wodvilllowie całkiem powaznie i autentycznie utrzymywali, że ich ród pochodzi od boginki Meluzyny.

 I trzecia sprawa do której się czepiam to sposób narracji. Książka ta ma jak dla mnie zbyt wiele wydarzeń, które przedstawione są jakby w formie jakiegoś raportu, tak na sucho - no tak przynajmniej ja to odebrałam. 

 Minusy są, ale nie zwalniają one od przeczytania tej powieści! Książkę musowo należy przeczytać.

 Królowa Elżbieta przedstawiona została jako przekupka, pozbawiona według mnie całkowicie dostojeństwa. Ale nie powinno to dziwić, bo autentycznie z pochodzenia Elżbieta była plebejuszką i tak ją właśnie przedstawiła P.Gregory.

Elżbieta Woodville

 

źródło:www. wikipedia.org

Zachłanna, pewna siebie niewiasta. W wyścigu do bogactwa i zaszczytów tylko Antoni, brat Elżbiety pozostaje w tyle. Jest to mężczyzna wielce oczytany i przedkładający sprawy duchowe nad dobra doczesne. Próbuje uzmysłowić Elżbiecie, że droga na którą wkroczyła i wartości które wyznaje nie dadzą jej szczęścia. Ale Elżbieta czuje się szczęśliwa, kiedy posiada władzę, manipuluje ludźmi, rozdaje tytuły i bogactwa swojej rodzinie.

Brat Elżbiety to całkowite przeciwieństwo brata Anny Boleyn. Mam na myśli Jerzego Boleyn. Rodzeństwo Jerzy i Anna Boleyn tworzyło duet niezły.

 Charakterek i postępowanie Elżbiety Woodville całkiem celnie posumowała jej córka, która okazała się osobą dojrzalszą od matki:

„Ty nigdy się nie poddasz, nigdy nie pozwolisz nam żyć normalnie. Twoja chorobliwa ambicja doprowadzi do śmierci moich braci, a potem do koronowania mnie na królową. Dla ciebie tron jest ważniejszy od życia rodzonych synów, więc kiedy oni umrą, zrobisz wszystko, abym to ja na nim zasiadła. Kochasz koronę Anglii bardziej niż własne dzieci”

  Morał z tej powieści wypłynął dla mnie taki: nie życz nikomu źle, bo zło do ciebie powróci, obróci się przeciw tobie. Mam tu na myśli złe życzenia, klątwę którą skierowała Elżbieta Woodville całkiem nieświadomie do swojej córki i przyszłego zięcia (czyli HenrykaVII) oraz jego następców. No gdzieżby pomyślała, że jej Elżbietka najstarsza córka zostanie królową Anglii. Przecież swoje intrygi knuła tylko z myślą o synach.

 

Mój prywatny skorygowany ranking dotychczas przeczytanych książek P.Gregory:

 

1.Wieczna księżniczka

 2. Kochanice króla ex aequo 3.Kochanek dziewicy

4. Biała królowa

 5.Ziemskie radości

 

Zokładki:

 Król Edward IV York zakochuje się w pięknej wdowie i przed upływem miesiąca bierze ją w sekrecie za żonę. Gdy to małżeństwo wychodzi na jaw, Elżbieta Woodville i jej najbliżsi dostają się w sam środek walk o władzę i wpływy na królewskim dworze, gdzie muszą stawić czoło starym wrogom, jak również nowym rywalom.

Philippa Gregory w przejmujący sposób oddaje historyczny dramat poprzez losy kobiet - w "Białej Królowej" główną bohaterką i narratorką jest Elżbieta Woodville, pierwsza plebejuszka, której dane było wyjść za mąż z miłości, i to za króla od młodości sposobionego do wojny. Elżbietą powoduje namiętność i ambicja - podczas gdy krzepnie na zdobytej pozycji, na plan pierwszy wysuwają się jej dwaj synowie, których późniejsze tajemnicze zniknięcie spędza sen z powiek historykom od stuleci, jako że losy dwóch książąt z Tower do dziś są nieznane. Philippa Gregory swoim zwyczajem przedstawia własne, niezwykle silnie przemawiające do wyobraźni wytłumaczenie.