| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Zakładki:
01. Przeczytane w 2012
02.Przeczytane w 2011
03.Przeczytane w 2010
04.Przeczytane w 2009
05.Przeczytane w 2008
06.Przeczytane w 2007
07.Książki,które się pamięta latami
08.Niedoczytane
09. Nie tylko czytam
10.Zakładki go książek
11 .Kontakt
12. Tu jest kulturalny klimat

Free Hit Counters
Pracoholizm - nie, Akoholizm - nie, Nikotynoholizm -nie, Seksoholizm - nie, Zakupoholizm - nie, Telefonoholizm - nie, KSIĄŻKOHOLIZM - yes, yes, yes !!!
piątek, 19 października 2012

Na wczoraj, na dziś, na jutro:

„Nie porzucaj marzeń, byś u kresu swoich dni nie musiała stać z próżnymi rękoma i wylewać łez, że zawiodłaś samą siebie.”

 

Córka drukarza- Ines Thorn, Str. 243

Tagi: cytat
09:51, jolad6 , Cytat
Link Komentarze (4) »
czwartek, 18 października 2012

 1 styczeń 1500 rok, Niemcy

Głupstwo i błazenada

 O czym jest ta książka? O wszystkim, co jest w życiu ważne: o spełnianiu swoich marzeń, o trudności w wyrażaniu uczuć. O wszystkim, z czym człowiek musi się w swoim życiu zmierzyć: o zawiści ludzkiej, o nieposzanowaniu godności ludzkiej, o nienawiści.

Bertram spełnia swoje marzenia dzięki uporowi, jasno wytyczonemu celowi i ciężkiej pracy.  

Upór- bez względu na uprzedzenia społeczeństwa niemieckiego, poniżanie, Bertram prze do przodu, nie odpuszcza. Małymi krokami bogaci się w społeczeństwie frankfurckim.

Jasno wytyczony cel- Bertram od najmłodszych lat wie, czego chce: zdobyć pieniądze, władzę i szacunek.

Ciężka praca- Bertram zapoznaje się z profesją kupca od podstaw i staje się perfekcjonistą.

Na drodze Bertrama stają ludzie źli i dobrzy. Tych złych jest więcej: zabobonnych, mściwych, zazdrosnych, mających się za lepszych od Bertrama. Ale Bertram jest niezłomny, daje radę.

 Bertram jest ambitny. Niemcy ze swoim poziomem tolerancji nie dorosły jeszcze do człowieka z takimi ambicjami. Pewnych rzeczy nie jest w stanie przeskoczyć, ale co ciekawe on się nie skarży, on ma jasno wytyczony cel z pozoru niemożliwy do zrealizowania dla bękarta bez grosza: zdobyć pieniądze, władzę i szacunek.  To postać złożona i przez to chyba taka ciekawa jest ta książka. Bertram posiada cechy charakteru godne naśladowania, ale święty to on nie jest. Stara się zagłuszyć wyrzuty sumienia dobrymi uczynkami.

  Tytuł trochę mylący, ponieważ głównym bohaterem powieści według mnie jest Bertram. Czytamy o jego narodzinach i życiu. Bertram ożenił się właśnie z córką kupca, Guttą. Poznajemy ją w dalszej części powieści. Guttą to kobieta silna i ambitna. Ale przecież Bertram nie ożeniłby się z kobietą słabą i głupią. Gutta to kobieta niezłomna, żona lojalna i postać jak najbardziej pozytywna i zasługująca na szacunek i naśladowanie. Postać bez skazy. Bertram podejmuje wiele decyzji w swoim życiu, a nie wszystkie zasługują na pochwałę. Stara się on spełniać swoje marzenia i uspokoić przy okazji sumienie. O ile Bertramowi możemy zarzuć, że po trupach dąży do celu, o tyle Gutcie nie możemy tego zarzucić. Ona jest tak inteligentnym i upartym osobnikiem, że poradzi sobie idąc przez życie z uczciwością na ramieniu.

Na wspomnienie zasługuje pojawiający się w powieści wątek o trudności w wyrażaniu uczuć pomiędzy małżonkami. Nie będę się rozwodzić, ale wątek jest godny uwagi i przemyślenia tego i owego.

Świetna książka, piękne zakończenie- czegóż chcieć więcej. Miłośników książek historycznych zachęcam do przeczytania.

Drążymy temat:

-Syn naszego bohatera Bertrama przedstawiony jest, jako współzałożyciel giełdy frankfurckiej. Czy to tylko fikcja literacka, czy faktycznie Geisenheimer jest współzałożycielem giełdy frankfurckiej? Może ktoś z was rozwiąże tę zagadkę?

 

-„Córka kupca” jest częścią cyklu:

Część 1 - Córka kupca

Część 2-  Córka drukarza

Część 3-  Kupiecka baronowa

 

 Z okładki:

"Fascynująca historia o pragnieniach, trudnej miłości i odwadze, przedstawiona na tle Niemiec ogarniętych wojnami religijnymi. Bertram przychodzi na świat 1 stycznia 1500 r. Poród pośladkowy i narodziny o północy na przełomie wieków skazują go na wykluczenie. Zabobonne społeczeństwo boi się, że dziecko przyniesie nieszczęście. Chłopiec jednak ma ogromną ambicję. Wyjeżdża do Frankfurtu, gdzie chce zrobić karierę jako kupiec. Żeni się z Guttą, kupiecką córką, kobietą inną niż wszystkie. Ma licznych wrogów. Największym z nich jest patrycjusz Ludovik, utracjusz i bawidamek, który zazdrości Bertramowi sukcesów i postanawia go zniszczyć. Czy tego dokona? Czy Bertramowi uda się zrealizować marzenia? Czy jego małżeństwo przetrwa próbę czasu? I tom sagi o frankfurckiej rodzinie kupieckiej."

poniedziałek, 15 października 2012

Pawia , rok Pański 1525   

 Osoby:

Lorenzo di Saronno znany też jako Selvaggio- rycerz niby ubity na polu walki, a jednak nie ubity

Simonetta di Saronno- wielka, piękna, młoda dama, żona Lorenza

Bernardino Luini- malarz. Postać autentyczna. Największy artysta renesansowy Lombardii

Nonna—staruszka, przygarnęła znajdę Amarię

Amaria Sant’Ambrogio- dziewczyna warta  kochania

Manodorata- bogaty Żyd, przyjaciel Simonetty

 Rozwiązuje problemy egzystencjalne:

Amaretto- likier migdałowy

 a nad wszystkim czuwają św. Ambroży i św. Maurycy oraz inni święci

 

  Niby lekka, ale miejscami bardzo wzruszająca. Nawet w takiej książce na pierwszy rzut oka wydawałoby się lekkiej, możemy dostrzec piękno.

Dlaczego książka jest piękna?

Po pierwsze, uczy tolerancji dla innej religii.

Po drugie, bawidamek i hulaka przemienia się w dojrzałego mężczyznę, biorącego bezwarunkowo odpowiedzialność za dwóch obcych chłopców.

Po trzecie, mężczyzna, który nie zaznał miłości matczynej, potrafi jednak po wielu, wielu latach kogoś pokochać. 

Po czwarte, po raz kolejny potwierdziło się powiedzenie, że prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie.

 

Drążymy temat:

- tejże autorki "Tajemnica Botticellego"

 - jako ciekawostka

 obraz Dziewica z dzieciątkiem i zakonnicą autorstwa Bernardina Luiniego, a znajdujący się w Museum w Mediolanie przedstawia ponoć Simonettę (na obrazie to Madonna), człowiek w tle to Żyd, który jedną rękę ma ze złota i chowa ją w pod płaszczem. Dodatkowo Madonna ma trzeci i czwarty palec tej samej długości jak żona malarza. Kiedy przeczytacie książkę, wszystko zrozumiecie.

 

źródło:http://it.wikipedia.org/wiki/File:Luini_ex_museo_filangieri.jpg

 -inne dzieła Bernarda Luiniego

freski w klasztorze św. Maurycego w Mediolanie

kościół Sanruario Beata Vergine dei Miracoli

 

 Z okładki:
 
Dwuwątkowo rozwijająca się opowieść o miłości rzucona jest na tło historyczne wojen włoskich i wzbogacona opisami dzieł Luiniego, którego mistrzem był da Vinci.

Z bitwy pod Pawią w 1525 roku nie wraca Lorenzo di Saronno, tylko jego giermek. Nieutulona w bólu żona Lorenza, piękna Simonetta, odkrywa, że znalazła się w nędzy. Szuka pomocy u bogatego, a wyklętego przez miasto Żyda Manodoraty, a jednocześnie decyduje się pozować za pieniądze malarzowi, Bernardinowi Luiniemu, który dekoruje freskami kościoł w Saronno. Artysta i modelka zakochują się w sobie, ale przyłapani przez giermka, zostają przez niego zadenuncjowani. Czy ich miłość wytrzyma ciężką próbe rozstania? Co będzie, gdy okaże się, że Lorenzo jednak żyje?
poniedziałek, 08 października 2012

  Najprostsze sprawy stają się najtrudniejsze w…kosmosie

Poruszane w książce tematy są arcyciekawe. Owszem, miejscami książeczka była dla mnie niezrozumiała- ach ta technika. Ale generalnie miałam niezłą zabawę. Niewiarygodne, jakie zdawałoby się banalne aspekty naszego życia tu na ziemi, stwarzają nie lada problem w kosmosie. A kosmiczne problemy pochłaniają kosmicznie ogromne pieniądze. Całe sztaby naukowców pracują nad tym, aby podczas wypraw kosmicznych tych problemów było jak najmniej.

Z czym na przykład człowiek musi sobie poradzić w kosmosie?

- z kosmiczną chorobą lokomocyjną! czy to możliwe? Jak najbardziej, mózg człowieka głupieje tak jak podczas podróży autobusem czy podczas rejsu statkiem na morzu. Jakie są różnice? Będąc na statku wymiotujesz za burtę, a podczas lotu kosmicznego wymiotujesz w skafander. Mało  komfortowe. 

- z kosmiczną euforią! Wychodzi człowiek na kosmiczny spacerek, ale wrócić wcale ochoty nie ma. Niewytłumaczalnie człowiek czuje sie szczęśliwy w kosmosie.

- z popędem seksualnym. Poleci takich czterech i ona jedna. Co z tym fantem zrobić?

- ze stresem wywołanym małą przestrzenią i brakiem prywatności. Sikasz, pierdzisz, rzygasz, czytasz, a to wszystko niemal kolanko przy kolanku współpasażera.

- z ubytkami w masie i strukturze kości spowodowanymi nieważkością. W kosmosie jesteś taki „lekuchny”. Brak wysiłku dla mięśni i kości jest zabójczy. Powoduje osteoporozę i zanik mięśni.

Zrozumiałe jest dla mnie, że naukowcy muszą zajmować nawet najbardziej intymnymi aspektami ludzkiego organizmu. Wydawałoby się więc, że astronauci przyzwyczajeni są do bezwarunkowej współpracy ze specjalistami i tym samym odarci są z intymności. A tu się okazuje, że jednak kosmonauci nie są tacy otwarci jak się od nich wymaga. Są dla nich tematy tabu, są tematy o których opinia publiczna wiedzieć będzie tylko tyle na ile to jest konieczne. Nie więcej.

Który uprawiał seks podczas misji, który przeżył załamanie nerwowe? O takich rzeczach opinia publiczna informowana jest bardzo, bardzo rzadko. Dlaczego? Z prostej przyczyny.  Kosmonauta, który stwarza problemy, na następną wyprawę kosmiczną ma bardzo małe szanse.

 

 

Z okładki:

Może się wydawać, że podróż w kosmos to same atrakcje: odlot, zero grawitacji i świetny widok z okna. Mary Roach sprawdziła na własnej skórze, czy podróż do gwiazd to rzeczywiście jedna wielka frajda. Spotkała się z astronautami z całego świata, zadała pracownikom NASA mnóstwo denerwujących pytań i doświadczyła lotu w stanie nieważkości. Okazuje się, że w kosmosie najprostsze sprawy stają się najtrudniejsze. Jak skorzystać z WC, gdy jego zawartość może w każdej chwili zacząć orbitować po wnętrzu kabiny? Co zrobić, gdy – co bardzo prawdopodobne – przyjdzie zwymiotować do hełmu w czasie kosmicznego spaceru? Czy wśród gwiazd można pozwolić sobie na romans nie z tej ziemi? Podczas lektury tej książki będziecie śmiać się i przecierać oczy ze zdumienia. Czy wiedzieliście, że jedną z cech idealnego kosmonauty jest to, że „nie produkuje metanu i wodoru” czyli – mówiąc po ludzku – nie ma skłonności do pierdzenia? A NASA magazynuje kupy astronautów zrobione w czasie podniebnych misji? Ale kosmos

czwartek, 04 października 2012

Rok 1492, Hiszpania- Inkwizycja zbiera swoje żniwo

Medicus z Saragossy to tylko ociupinkę mniejsza perełka od Medicusa. Czytanie tej książki to najczystsza przyjemność. Jeszcze raz Gordon Noah pokazał swój literacki kunszt. Ani przez moment nie nudziłam się przy tej powieści.

 Medicus z Saragossy nie jest częścią trylogii o rodzinie Cole’ów, ale klimatycznie bardziej mi pasuje do części pierwszej trylogii Medicusa niż część trzecia Spadkobierczyni medicusa. Ponadto Jonasz Toledano podobnie jak Robert Cole szuka swego miejsca na ziemi, spełnia swoje marzenia, jest Żydem, jest uczciwy i nie w ciemię bity! (czytaj rozgarnięty).

 Na początku powieści wszystko wskazuje na to, że dobrze przyswoił sobie rzemiosło ojca, znanego toledańskiego złotnika. A jednak, mimo że jest biegły w sztuce tworzenia rzeczy pięknych, wcale nie złotnictwo stanie się jego przeznaczeniem.

 Uparty, prawy bohater, miłość, przygoda- wszystko to składa się na barwną opowieść.

Świetnie oddany klimat XV-wiecznej Hiszpanii, katolickiego kraju bez pardonu w owym czasie eliminującego religię żydowską.

 Troszkę mi przykro, że w mojej bibliotece brak części drugiej trylogii, Szamana i tym sposobem odczuwam niedosyt z powodu niemożności całkowitego zapoznania się z twórczością Noaha Gordona.

 

Podsumowanie książki::

- Kto tej książki nie przeczyta, sam siebie skrzywdzi= MIODZIO

 - Książka zasługuje na to, aby znaleźć się w mojej prywatnej biblioteczce

 

Mój prywatny ranking dotychczas przeczytanych książek Noaha Gordona:  

  1. Medicus
  2. Medicus z Saragossy
  3. Spadkobierczyni medicusa

 

 

Z okładki:

W roku 1492 Izabela Kastylijska i Ferdynand Aragoński, władcy Hiszpanii, wydają edykt nakazujący wszystkim Żydom opuszczenie królestwa. Na kilka dni przed ostatecznym terminem wyjazdu lud podburzany przez inkwizytorów dokonuje w wielu miastach samosądu na wypędzonych. Z rodziny Chilkiasza, słynnego toledańskiego złotnika, ocaleje tylko jego średni syn, Jonasz. Zmuszony do ucieczki z Toledo, odtąd w przebraniu będzie krążył po kraju, aż trafi do Saragossy, gdzie odkryje swe życiowe powołanie...

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 44