Free Hit Counters
Pracoholizm - nie, Akoholizm - nie, Nikotynoholizm -nie, Seksoholizm - nie, Zakupoholizm - nie, Telefonoholizm - nie, KSIĄŻKOHOLIZM - yes, yes, yes !!!
Blog > Komentarze do wpisu

Historia brudu - Katherine Ashenburg

Z brudem przez wieki 

Fragmenty tej książki usłyszałam w programie 1 radia. Na tyle były te wybrane fragmenty ciekawe, że postawiłam zapoznać się z całym opracowaniem.

 Autorka podzieliła się z nami wiedzą, jak na przestrzeni dziejów ludzkość pojmowała czystość i brud.  

 Nieraz zastanawiałam się, jakim cudem cywilizacja uwsteczniła się. Każdy gimnazjalista posiada wiedzę  o słynnych rzymskich łaźniach. I każdy gimnazjalista posiada wiedzę (mam nadzieję) o słynnym królu Francji Ludwiku XIV z dworem i… młoteczkami i kowadełkami do zabijania wszy.  

 I wreszcie uzupełniłam swoja wiedzę. W skrócie to uwstecznienie wynikało z pojawienia się przekonania w moc ascezy-jednym słowem „im brudniejszy człowiek, tym świętszy”. Chrześcijanie obrali inną drogę od tej, którą prze wieki kroczyli starożytni Rzymianie- „brud stał się chrześcijańskim atrybutem świętości”. Reprezentantem takiego podejścia do czystości byli m.in. św. Franciszek czy św. Agnieszka. Dla mniej świętych łaźnie publiczne jeszcze istniały. Epidemia dżumy w XIV wieku położyła kres łaźniom publicznym.

 Nie trudno po tej lekturze dojść do wniosków, że z jednej skrajności popadano w drugą skrajność. Najpierw Rzymianie mnóstwo czasu (2 godziny dziennie) spędzali w łaźniach. I to był dobry czas. Byli nie tylko czyści, ale też miło spędzali ten  czas w łaźniach, nierzadko towarzystwie kurtyzan. Nie było miejsca na wstydliwość. W późniejszych stuleciach społeczeństwa były pobożne, ascetyczne, święte. Powstrzymywanie się od mycia stało się rodzajem umartwiania. Wstydliwość ponad wszystko!  Ale nie były to niedobre czasy, oj nie były.

Cechowały się te czasy smrodem i większą zachorowalnością na epidemie. Składano śluby niemycia się całymi latami. Ciało i rozpadająca się bielizna ówczesnych świętych pachniały swojsko na odległość . Król Słońce wprawdzie się nie mył, ale zamiast kąpieli często zmieniał koszule.

 Na pytanie, co z seksem w takim smrodzie i brudzie? autorka odpowiada dość trzeźwo: smród nie wpłynął na zmniejszenie dzietności i wyginięcie gatunku ludzkiego. Odpowiedź mnie rozbawiła.

 

 A dziś? Dziś także popadamy w skrajność i paranoję. Człowiek boi się pachnieć człowiekiem, pragnie pachnieć cynamonem, mandarynką, dzika różą czy kokosem.  I ta skrajność także jest niebezpieczna dla zdrowia człowieka. Bowiem jak stwierdza autorka „astmy, alergie bardziej rozwijają się w czystszych środowiskach”.

 Wiele krajów zostało w tym opracowaniu uwzględnionych: Hiszpania, Włochy, Anglia, Francja. Brakuje mi historii brudu na terenach państwa polskiego i rosyjskiego.  Chyba raczej ta ocena nie byłaby pochlebna dla Polaków czy Rosjan, a może się mylę?

 

Ciekawostka:

Starożytni Rzymianie nacierali ciało oliwą, następnie brud i oliwę zdrapywano takim oto strigilem

 

źródło:http://www.ask.com/wiki/Strigil

 

 

 Z okładki:

Skąd się wzięło mydło? Co naprawdę działo się w łaźniach rzymskich? Która narodowość czyściła zęby uryną? Jak wyglądała poranna toaleta Ludwika XIV, Króla-Słońce?. Na te i inne pytania odpowiada w swej książce Katherine Ashenburg, tworząc jednocześnie wyjątkowy obraz ewolucji pojęcia higieny od czasów najdawniejszych po wiek XX. Na przestrzeni epok zmieniały się poglądy na "brud" jako taki, co ściśle łączyło się z koncepcjami prywatności, zdrowia i choroby, śmierci, z poglądami na religię i seksualność, z koncepcjami dotyczącymi sensu życia. Instytucje państwowe, kościelne, lekarze, pisarze, autorytety moralne różnie podchodzili do dbania o czystość, raz gloryfikując, raz przeklinając ideę "mycia się".

sobota, 01 grudnia 2012, jolad6

Polecane wpisy

Komentarze
2012/12/02 23:37:32
No to jest książka dla mnie :) Jolu dzięki Ci kobieto :*
-
jolad6
2012/12/03 23:00:12
Enia- "chiba" nie. Mam wątpliwości czy mogłaby cię zainteresować
-
2012/12/22 20:40:21
wlasnie skonczylam generalne porzadki; zdrowych i spokojnych swiat :)
-
2015/09/28 17:10:48
Nie wiem czemu, ale dawno żadna książka tak mnie nie odrzuciła. Mam dużo wolnego czasu, bo prowadzę internetowykantor, czytam więc sporo i nadal nie wiem, czemu ta książka powstała. Już wolę wymianę walut online, pieniądze etc :)