Free Hit Counters
Pracoholizm - nie, Akoholizm - nie, Nikotynoholizm -nie, Seksoholizm - nie, Zakupoholizm - nie, Telefonoholizm - nie, KSIĄŻKOHOLIZM - yes, yes, yes !!!
Blog > Komentarze do wpisu

Ale Kosmos! Jak jeść, kochać się i korzystać z wc w stanie nieważkości - Roach Mary

  Najprostsze sprawy stają się najtrudniejsze w…kosmosie

Poruszane w książce tematy są arcyciekawe. Owszem, miejscami książeczka była dla mnie niezrozumiała- ach ta technika. Ale generalnie miałam niezłą zabawę. Niewiarygodne, jakie zdawałoby się banalne aspekty naszego życia tu na ziemi, stwarzają nie lada problem w kosmosie. A kosmiczne problemy pochłaniają kosmicznie ogromne pieniądze. Całe sztaby naukowców pracują nad tym, aby podczas wypraw kosmicznych tych problemów było jak najmniej.

Z czym na przykład człowiek musi sobie poradzić w kosmosie?

- z kosmiczną chorobą lokomocyjną! czy to możliwe? Jak najbardziej, mózg człowieka głupieje tak jak podczas podróży autobusem czy podczas rejsu statkiem na morzu. Jakie są różnice? Będąc na statku wymiotujesz za burtę, a podczas lotu kosmicznego wymiotujesz w skafander. Mało  komfortowe. 

- z kosmiczną euforią! Wychodzi człowiek na kosmiczny spacerek, ale wrócić wcale ochoty nie ma. Niewytłumaczalnie człowiek czuje sie szczęśliwy w kosmosie.

- z popędem seksualnym. Poleci takich czterech i ona jedna. Co z tym fantem zrobić?

- ze stresem wywołanym małą przestrzenią i brakiem prywatności. Sikasz, pierdzisz, rzygasz, czytasz, a to wszystko niemal kolanko przy kolanku współpasażera.

- z ubytkami w masie i strukturze kości spowodowanymi nieważkością. W kosmosie jesteś taki „lekuchny”. Brak wysiłku dla mięśni i kości jest zabójczy. Powoduje osteoporozę i zanik mięśni.

Zrozumiałe jest dla mnie, że naukowcy muszą zajmować nawet najbardziej intymnymi aspektami ludzkiego organizmu. Wydawałoby się więc, że astronauci przyzwyczajeni są do bezwarunkowej współpracy ze specjalistami i tym samym odarci są z intymności. A tu się okazuje, że jednak kosmonauci nie są tacy otwarci jak się od nich wymaga. Są dla nich tematy tabu, są tematy o których opinia publiczna wiedzieć będzie tylko tyle na ile to jest konieczne. Nie więcej.

Który uprawiał seks podczas misji, który przeżył załamanie nerwowe? O takich rzeczach opinia publiczna informowana jest bardzo, bardzo rzadko. Dlaczego? Z prostej przyczyny.  Kosmonauta, który stwarza problemy, na następną wyprawę kosmiczną ma bardzo małe szanse.

 

 

Z okładki:

Może się wydawać, że podróż w kosmos to same atrakcje: odlot, zero grawitacji i świetny widok z okna. Mary Roach sprawdziła na własnej skórze, czy podróż do gwiazd to rzeczywiście jedna wielka frajda. Spotkała się z astronautami z całego świata, zadała pracownikom NASA mnóstwo denerwujących pytań i doświadczyła lotu w stanie nieważkości. Okazuje się, że w kosmosie najprostsze sprawy stają się najtrudniejsze. Jak skorzystać z WC, gdy jego zawartość może w każdej chwili zacząć orbitować po wnętrzu kabiny? Co zrobić, gdy – co bardzo prawdopodobne – przyjdzie zwymiotować do hełmu w czasie kosmicznego spaceru? Czy wśród gwiazd można pozwolić sobie na romans nie z tej ziemi? Podczas lektury tej książki będziecie śmiać się i przecierać oczy ze zdumienia. Czy wiedzieliście, że jedną z cech idealnego kosmonauty jest to, że „nie produkuje metanu i wodoru” czyli – mówiąc po ludzku – nie ma skłonności do pierdzenia? A NASA magazynuje kupy astronautów zrobione w czasie podniebnych misji? Ale kosmos

poniedziałek, 08 października 2012, jolad6

Polecane wpisy