Free Hit Counters
Pracoholizm - nie, Akoholizm - nie, Nikotynoholizm -nie, Seksoholizm - nie, Zakupoholizm - nie, Telefonoholizm - nie, KSIĄŻKOHOLIZM - yes, yes, yes !!!
Blog > Komentarze do wpisu

Dziecko szczęścia - Philippa Gregory

O Julii co nie miała wad

Gdybym moją przygodę z książkami P.Gregory rozpoczęła od tej książki to na pewno byłoby to pierwsze i ostatnie spotkanie z ta pisarką. Na szczęście dla mnie wcześniej trafiłam na lepsze jej książki.

Moim zdaniem to najsłabsza książka Gregory spośród tych, które przeczytałam i w tym momencie nie mam zamiaru robić podejścia do części pierwszej i trzeciej o sadze Lacey’ów. Ano właśnie trylogia składa się z trzech książek:

Dziedzictwo- I tom sagi

Dziecko szczęścia- II tom

Meridon-III tom

 Wiem, wiem nie zaczęłam od początku, ale nie po drodze mi było z tą naiwną Julią. Zraziła mnie skutecznie do części pierwszej i trzeciej. Naiwnością bohaterka skutecznie zabiła mą chęć przeczytania części pierwszej i trzeciej. I zauważyłam, że nie tylko mnie ta trylogia nie spasowała, bo bez problemu jest dostępna w mojej bibliotece, podczas gdy na inne książki Gregory trzeba czekać w kolejce.

 Naiwne bohaterki książek zawsze doprowadzają mnie do szału, a Julia to właśnie jedna z nich. Tak była urocza, wyrozumiała i bez skazy, że aż miałam tego dość. Po za tym drażniło mnie ciągłe odwoływanie się do nieżyjącej już ciotki Julii, Beatrice Lacey. Dla mnie było to stanowczo nadużycie, przeładowanie, niepotrzebne, aż w takim stopniu, nuży czytelnika.

 Wiele, wiele mi się w tej książce nie podobało, sama główna bohaterka irytowała, jednak miłość, przywiązanie do ziemi to temat, na który zawsze jestem wrażliwa.  I co by nie powiedzieć o tej naiwnej Julii, to trzeba przyznać, że poprzez przywiązanie do ziemi wzbudziła mój szacunek.

 

Mój prywatny skorygowany ranking dotychczas przeczytanych książek P.Gregory:

Nie mam wątpliwości gdzie wyląduje „Dziecko szczęścia”

 

Z okładki:

Kontynuacja dziejów rodu Leceyów. Majątek Wideacre popadł w ruinę, zaś okoliczni wieśniacy żyją w ubóstwie. Dla występnej Beatrice, której losy opisuje Dziedzictwo, miłość do ziemi okazała się siłą i zgubą. Oto wkracza w życie następne pokolenie. Dzięki niezwykłym talentom Julii Lacey, współdziedziczki majątku, posiadłość zaczyna odzyskiwać dawny blask. Jaką rolę los wyznaczy jej kuzynowi Richardowi?

piątek, 03 sierpnia 2012, jolad6

Polecane wpisy

Komentarze
dom.cha
2012/08/03 20:08:43
Uwielbiam Philippe Gregory, to zdecydowanie mój nr jeden. Dziecko szczęścia z pewnością zyskuje, gdy czyta się jako tom trzeci tej sagi, jednak faktycznie na tle innych książek wypada blado.
-
Gość: Imani, *.cwgsy.net
2012/08/03 22:28:50
Wlasnie koncze czytac ta ksiazke. Tak, zgodze sie, ze saga o rodzie Laceyow nie jest najmocniejsza z calej tworczosc Philippy Gregory, ale przymykam na to oko, bo jest to poczatek tworczosci tej autorki. Pozniej jej pioro jest znacznie lepsze.
Wole czytac ksiazki po kolei, wiec moja przygode z ta saga zaczelam od "Dziedzictwa". Julia w mojej opinii odziedziczyla po Beatrice jej lagodna i dobra strone, przede wszystkim milosc i ukochanie ziemi, natomiast Richard - mroczna i zla strone Beatrice. Sama Beatrice odcisnela tak mocny slad na ziemi Wildacre, ze niemozliwoscia byloby przemilczec jej osobe w kontynuacji.
Ale to tylko moja opinia.
-
jolad6
2012/08/04 21:15:18
Dom.cha- mam nadzieję że number one dla ciebie to całokształt Gregory, a nie samo Dziiecko szczęścia. Dziecko szczęścia wedle mojej wiedzy to część druga a nie trzecia, ale może mi sie coś pkićkało- pozdrawiam

Imani- nie wiedziałam że to był początek twórczości Gregory. Absolutnie zgadzam sie, że niemożliwym by przemilczeć Beatrice, skoro miała wpływ na przyszłe pokolenie. Mnie chodziło tylko o to, że tego było stanowczo za duzo. Widzisz nawet dla mnie, która nie czytała pierwszej części, a co dopiero ma powiedzieć czytelnik który czytał i pierwszą i drugą część. A tu mu się wbija do głowy jedno i to samo-

Generalnie dziewczyny- łączmy sie w klubie wielbicielek Gregory