Free Hit Counters
Pracoholizm - nie, Akoholizm - nie, Nikotynoholizm -nie, Seksoholizm - nie, Zakupoholizm - nie, Telefonoholizm - nie, KSIĄŻKOHOLIZM - yes, yes, yes !!!
Blog > Komentarze do wpisu

Czerwona królowa-Gregory Phillippa

Z perspektywy Henryka VIII- czerwona królowa (Małgorzata Beaufort) to babka Henryka VIII ze strony ojca

Po przeczytaniu Białej królowej przez moment ciężko mi się było przestawić. O kim jest Czerwona królowa?

Czerwona królowa – Małgorzata Beaufort główna bohaterka to nikt inny tylko:

- matka Henryka VII Tudora

-teściowa Elżbiety York

-swatowa „białej królowej” Elżbiety Woodville

 -a że ja sobie wszystko układam z perspektywy Henryka VIII, więc moja bohaterka to babka Henryka VIII ze strony ojca.

Ideałem, wzorem kobiety i świętości dla Małgorzaty Beufort jest Joanna d’Arc. Małgorzata uważa się za wybraną przez samego Boga do celów wyższych. Już od najmłodszych lat akcentuje i przypomina swoim bliskim o swojej pobożności. Ale deklarowana pobożność i powoływanie się na szczególne więzi z Bogiem nie przeszkadzają jej w wydaniu wyroku śmierci na dzieci Elżbiety Woodville. Hipokryzja Małgorzaty i śmieszy i przeraża. Całymi godzinami i nocami modli się w kaplicy, aby temu i tamtemu  powinęła się noga w walce o tron. Oczywiście oprócz modlitw za Małgorzatą stoją i konkretne czyny. I tak „się składa”, że wcześniejsi pretendenci do tronu angielskiego schodzą z tego świata. I faktycznie modlitwy Małgorzaty Beaufort zostają wysłuchane- syn Henryk zostaje królem Henrykiem VII Tudorem.

 Jedynym człowiekiem, który zasłużył na mój szacunek w tej książce to drugi mąż Małgorzaty- Henryk Stafford, ale przecież sama Małgorzata mężem pogardzała. Henryk Stafford nie wyrywa się do bratobójczej wojny, a jedynie czego pragnie to żyć w spokoju i aby Anglicy żyli w dobrobycie. Pomimo jątrzenia, podjudzania Małgorzaty po cichu robił swoje. Przedkładał dobro, bezpieczeństwo rodziny ponad władzę. Dopiero czwarty mąż Małgorzaty dorównywał jej charakterkowi ambicjom. Tomasa Stanleya sama sobie wyszukała.

Zdecydowanie bardziej spodobała mi się Czerwona królowa niż Biała królowa. Jednak z perspektywy obu przeczytanych książek na uwagę zasługuje fakt ciekawego przedstawienia „wojny dwóch teściowych” (z której zrodziło się małżeństwo Henryk VII Tudor - Elżbieta York) właśnie we wcześniej przeczytanej Białej królowej. Chociaż Małgorzata Besufort była w Białej królowej gdzieś w tle, to jednak tę wojnę pomiędzy nią a główną bohaterką Elżbietą Woodville wspominam jako arcyciekawą.

Wszystkie bohaterki P.Gregory to kobiety silne i ambitne, nie ma dla nich rzeczy niemożliwych. Może dlatego tak są lubiane książki Gregory?

Małgorzata Beufort:

źródło:www. wikipedia.org

 

Mój prywatny skorygowany ranking dotychczas przeczytanych książek P.Gregory:

Zauważyłam, że z każdą przeczytaną książką coraz ciężej przychodzi mi taki ranking sporządzić.

 

1.Wieczna księżniczka

2.Czerwona królowa

3. Kochanice króla ex aequo 4.Kochanek dziewicy

5. Biała królowa

6.Ziemskie radości

 

 

Z okładki:

Powieść przybliża nieomal zapomnianą historię założycielki rodu Tudorów, Małgorzaty Beaufort. Poślubiona mężczyźnie dwukrotnie od niej starszemu, urodziła dziecko w wieku lat niespełna czternastu i rychło owdowiała. Zepchnięta na margines postanawia odwrócić kartę losu i odnieść ostateczny tryumf nad wszelkimi przeciwnościami. Na tronie Anglii chce zobaczyć swego jedynego syna bez względu na to, ile to będzie kosztowało ją, Anglię i nieszczęsnego chłopca. Ignorując pozostałych pretendentów do tronu i rosnących w siłę rywali - Yorków - nadaje synowi imię: Henryk, po królu; wysyła go za granicę na dobrowolne wygnanie; zmusza do małżeństwa z najstarszą córką znienawidzonej Elżbiety Woodville. Na tle rozdzierających kraj konfliktów, Małgorzata zawiera kolejne dwa małżeństwa z rozsądku i nie przestaje spiskować

środa, 01 sierpnia 2012, jolad6

Polecane wpisy

Komentarze
2012/08/04 00:41:29
To " Czerwona królowa" jeszcze przede mną :) a po " Dziedzictwo " ani nie sięgam. Dziękuję :) Zastanawia mnie tylko czy właśnie od " Dziedzictwa " i jego kontynuacji P.G. nie zaczynała swej przygody z pisaniem. Może po niej się po prostu wyrobiła i teraz będzie pisać same bestsellery :)
-
jolad6
2012/08/04 21:21:53
Enia- własnie mi tu w komentarzu napisała koleżanka że Gregory zaczęła od Dziedzictwa. Nie wiedzialam. Ale ci powiem: to tak jak z obiadem- raz sie uda, drugi raz nie wyjdzie choć skladniki te same.

Powtórzę to co napisałam prze chwilą w innym wpisie: łączmy sie w klubie wielbicielek Gregory