Free Hit Counters
Pracoholizm - nie, Akoholizm - nie, Nikotynoholizm -nie, Seksoholizm - nie, Zakupoholizm - nie, Telefonoholizm - nie, KSIĄŻKOHOLIZM - yes, yes, yes !!!
Blog > Komentarze do wpisu

Zona 22 -Tig Hague

Książka dla twardzieli, czyli dla mnie w sam raz

Podobna historia do opowiedzianej w książce Witaj w piekle. Młody, piękny, dobrze prosperujący…, a potem już tylko trauma i walka o przetrwanie.

 Nie jestem smakoszem narkotyków, ale ta książka zmusza do zastanowienia się „ czy posiadanie narkotyku w ilości tak dużej jak łebek szpilki stanowić powinno podstawę do pozbawienia wolności na kilka lat?” Chyba nie tylko dla mnie to pytanie jest trochę absurdalne. Mimo wszystko w cywilizowanym państwie kara powinna być adekwatna do popełnionego przestępstwa.

 Oczywiście tak naprawdę w książce nie o posiadanie chodziło, ale o niewręczenie łapówki w odpowiednim momencie odpowiedniej osobie. Potem sprawy potoczyły się szybko i na długo bohater tej książki utracił swą wolność.

 

 Z okładki:

Wstrząsająca, autobiograficzna opowieść, przywodząca na myśl "Midnight Express" czy "Papillona". Jest lipiec 2003 roku. Tig Hague, młody bankowiec, wylatuje w rutynową podróż służbową, na spotkanie z rosyjskimi klientami. Na lotnisku w Moskwie w jego starych dżinsach celnicy odkrywają okruchy haszyszu, pozostałe z weekendowej zabawy. Kilka godzin później Tig jest już w więzieniu, a wkrótce potem w obozie, w zonie 22, położonej na odległych pustkowiach Mordwy... Niewiarygodna i prawdziwa rzecz o ludzkiej bezsilności i zderzeniu cywilizacji, pełna szczegółów z potwornego życia we współczesnym, rosyjskim łagrze.

poniedziałek, 04 czerwca 2012, jolad6

Polecane wpisy