Free Hit Counters
Pracoholizm - nie, Akoholizm - nie, Nikotynoholizm -nie, Seksoholizm - nie, Zakupoholizm - nie, Telefonoholizm - nie, KSIĄŻKOHOLIZM - yes, yes, yes !!!
Blog > Komentarze do wpisu

Guantanamo.Pięć lat z mojego życia- Murat Kurnaz

Nie każdy muzułmanin to terrorysta

Na początku będzie wam towarzyszyć niedowierzanie i będziecie mieć mnóstwo wątpliwości co do prawdomówności Murata. W miarę jak zaczniecie brnąć coraz głębiej w historię jego życia to tych wątpliwości będzie coraz mniej. A na końcu książki to już w ogóle przyznacie, że Murat to jedna z ofiar wydarzeń z  września 2001 (zamachy na WTC)..

Tak, tak, ponieważ w następstwie tych wydarzeń życie Murata legło w gruzach. Został posądzony o terroryzm.

 Gdyby w czytelniku tliła się jeszcze iskra nieufności, to niestety „kronika zdarzeń” na końcu książki potwierdza bezapelacyjnie- Muratowi przez 5 lat nie przedstawiono dowodów winy, a jakby nie było przetrzymywano go i traktowano nieludzko.

I o tym traktowaniu jest ta książka.

 Powiadam wam, przeżyjecie szok, jeśli przeczytacie ile instytucji, zajmowało się „terrorystą” Muratem, m.in. Pentagon, CIA, amerykański Sąd Najwyższy, specjalna komisja do spraw działań CIA w Brukseli, sąd niemiecki, Bundestag itd. itd. A faktem jest, że nie przedstawiono Muratowi żadnych dowodów winy. Propaganda amerykańska na szeroka skalę zrobiła swoje. My Polacy, Amerykanie, Niemcy pakujemy każdego muzułmanina do jednego wora.    

 Oczywiście ja tę książkę zaliczam do kategorii „męska rzecz”.

 Warto tę książkę przeczytać także w kontekście tajnych  więzień  w Polsce, o których istnieniu dowiedzieliśmy się dopiero po wielu latach.

                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                          

Z okładki:

"Kurnaz wyjechał do Pakistanu w trzy tygodnie po atakach na Nowy Jork i Waszyngton, tuż przed wojną w Afganistanie. Dlaczego podróż o charakterze, jak twierdzi, edukacyjnym zaczął tak konspiracyjnie, wychodząc w noc i mgłę bez pożegnania z rodzicami; dlaczego bilety kupił przy użyciu karty kredytowej należącej do znanego islamisty - na te pytania Kurnaz nie daje przekonującej odpowiedzi. Jego opowieść, będąca muzułmańską wersją historii świętego Pawła, staje się przez to niepełna i zastanawiająca."
Frankfurter Allgemeine Zeitung

 Murat Kurnaz odpowiedział swoją książką na doznane tortury
Opisuje system Guantanamo, którego celem jest złamanie podejrzanego i wydobycie od niego informacji, nawet jeśli ich nie posiada.
Opisuje potworne sceny przesłuchań i bunt więźniów.
Ta książka jest wymierzona w oprawców i ludzi, którzy z nimi współpracowali.

(Der Stern)

 Czy w walce z terroryzmem powinno się stosować tak zwane środki specjalne? Na czym one polegają?
Jaką terroryści powinni ponieść karę? Czy jest różnica między walką z terroryzmem a walką z terrorystami?
Skąd pewność, że ktoś jest terrorystą? Dziewiętnastoletni Murat Kurnaz, Niemiec tureckiego pochodzenia, długo nie interesował się islamem. Pracował jako ochroniarz i uczył się budować statki. Kiedyś poczuł, że chce poznać wiarę przodków, pojechał więc do Pakistanu, by studiować Koran. Gdy wracał do kraju, został aresztowany przez Pakistańczyków i sprzedany za 3000 dolarów Amerykanom. Co przemawiało przeciw niemu? Wyznanie? Atletyczna budowa? Buty do trekkingu, uznane za wojskowe? Kurnaza przewieziono do więzienia w Guantanamo, w którym spędził pięć lat. Tysiąc osiemset dni wypełnionych upokorzeniami – takimi jak kpiny z Koranu i próby uwiedzenia przez strażniczki – oraz torturami, z których najmniej wymyślne było bicie i wieszanie za ręce.

Na skutek protestów mediów i rozmaitych organizacji (m.in. Amnesty International), a także rozgrywek politycznych, Murat Kurnaz wrócił do domu w 2006 roku. Jego relacja jest szokująca, poruszająca i bolesna. Mimo to pozostaje opowieścią osamotnioną – prawdziwości tej relacji nie można jednoznacznie udowodnić, brak jest innych doniesień więźniów. Kiedy książka ukazała się w Niemczech, nie zabrakło głosów krytyki, podważających to świadectwo. Podkreślano, że niniejsza książka jest jedyną dostępną relacją o tym, co naprawdę dzieje się w Guantanamo.


Murat Kurnaz powtarza w wywiadach, że to, o czym pisze, nie ma charakteru ideologicznego, nie zwraca się przeciw narodom, religiom czy jakimkolwiek systemom wartości. Jest opowieścią o losach człowieka skrzywdzonego w imię wyższych celów. Nie daje żadnych odpowiedzi, ale pozwala postawić wiele ważnych pytań.

środa, 09 maja 2012, jolad6

Polecane wpisy

Komentarze
toska1982
2012/05/09 19:15:53
Niestety to prawda, często najpierw osądzamy a dopiero później po przemyśleniach zdajemy sobie sprawę, że to nie tak. A książki jestem bardzo ciekawa !
-
2012/05/10 20:35:03
Mocną książkę przeczytałaś. Lubię takie ksiązki ,wiele potrafią Nam uzmysłowić mimo ,że są twarde, szokujące i brutalne. Pozdrawiam Jolu serdecznie :)
-
jolad6
2012/05/11 16:19:33
Toska- cyt" po przemysleniach..."- tylko , że nie każdemu chce sie pomyśleć. Ludzie z reguły kierują sie stereotypami

Enia- jak najbardziej ksiązka mocna, więc ty nie czytaj, bo nie zasniesz w nocy- haha