Free Hit Counters
Pracoholizm - nie, Akoholizm - nie, Nikotynoholizm -nie, Seksoholizm - nie, Zakupoholizm - nie, Telefonoholizm - nie, KSIĄŻKOHOLIZM - yes, yes, yes !!!
Blog > Komentarze do wpisu

Szare śniegi Syberii-Ruta Sepetys

Gorycz zesłania z perspektywy 16-letniej Litwinki

Nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jaki wrodzony talent być może kiedyś uratuje nam życie,

Nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jaka umiejętność w życiu nam się przyda.

 W przypadku Liny było to malarstwo. Ten talent sprawił, że mogła uzyskać kawałek chleba, a każdy kawałek chleba zwiększał szansę przeżycia zesłania.

 Dzięki talentowi Lina znalazła sposób na kontakt z ojcem, w rysunkach Lina starała się ukryć dane dotyczące miejsca przebywania.

 Rysunki dawały Linie moc, siłę przeżycia koszmaru zesłania. A kto był idolem Liny? Jaki malarz? Munch. Idolem, wzorem, inspiracją dla rysunków Liny było malarstwo Muncha. Myślę, jestem pewna, że Munch cieszyłby się, że jego malarstwo jest inspirujące dla młodej dziewczyny żyjącej na zesłaniu.

 Kiedy człowiekowi łatwiej otrząsnąć się po przeżytym koszmarze? Wtedy, kiedy może porozmawiać o swoich przeżyciach z przyjacielem albo tak jak w przypadku Liny, kiedy może przelać swoje przeżycia na papier w formie rysunku.

  Książkę płynnie, szybko się czyta, a jednak przedstawione obrazy pozostają na długo w pamięci. Bardzo, bardzo wzruszająca była troska zesłańców o współtowarzyszy niedoli.  I ten podziw towarzyszył mi przez większość książki. A może to nie był jednak podziw, ale podejrzliwość. Może zbyt wiele postaci o dobrym sercu pojawiło się w tej książce. Zbyt wiele jasnych postaci, a mało szumowin.

 Nie należę do czytelników, którzy lubią wieloznaczne zakończenie filmów czy książek. Lubię jasne sytuacje, choćby bolesne. Czy przeżyli zesłanie ojciec i brat Liny? W jaki sposób powróciła Lina do Kowna? Jak odnalazła miłość swego życia po powrocie z zsyłki? Jestem pewna, że jeśli sięgnięcie po tę książkę, to będziecie sobie także zadawać te pytania. To nurtuje. Wiem, wiem to materiał na następną już powieść.

Z okładki:

Rok 1941, Litwa. Oficerowie NKWD wywlekają rodzinę Liny z domu i wsadzają do pociągu. Celem wielotygodniowej wyczerpującej podróży w wagonach bydlęcych okaże się obóz pracy na Syberii. Tutaj każdy dzień będzie walką o życie, a zapłatą za nadludzki wysiłek niewielka kromka chleba...
Nadzieję mogą dać tylko miłość i... sztuka. Wrażliwa dziewczyna, dokumentując życie obozowe, w rysunkach ukrywa wskazówki, które mają ułatwić ojcu odnalezienie bliskich.

„Szare śniegi Syberii” to poruszająca opowieść o bólu, cierpieniu, strachu, ale także o miłości, nadziei i zachowaniu godności nawet w skrajnie nieludzkich warunkach.

Bohaterką tej powieści równie dobrze mogłaby być polska nastolatka, która mieszkała przed 1939 rokiem w którymś ze wschodnich polskich województw. Polskie dzieci spotkały takie same dramatyczne przeżycia co Linę i jej brata Jonasa: łomotanie o świcie do drzwi, nerwowe pakowanie, straszne warunki transportu, a później praca ponad siły.
dr Jan Jerzy Milewski, fragment posłowia

 

obraz bliski Linie- Popioły

 źródło:http://www.munch.com.pl/

 

Moim zdaniem obraz Krzyk to najbardziej znane dzieło Muncha

źródło: http://www.munch.com.pl/

piątek, 16 marca 2012, jolad6

Polecane wpisy

Komentarze
2012/03/19 01:39:36
Lubię książki o tamtych rejonach. Już sobie książkę dodałam to kolejki .Tylko pytanie KIEDY JA TO WSZYSTKO PRZECZYTAM ????? Zaczęłam wczoraj czytać DZIENNIKI KOŁYMSKIE to też o tamtych obszarach .Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za czytelniczą inspirację ::
-
jolad6
2012/03/20 10:58:20
Enia- jestem zbulwersowana (haha), że mnie ubiegłaś w Dziennikach kołymskich- ja dopiero na nie poluję