Free Hit Counters
Pracoholizm - nie, Akoholizm - nie, Nikotynoholizm -nie, Seksoholizm - nie, Zakupoholizm - nie, Telefonoholizm - nie, KSIĄŻKOHOLIZM - yes, yes, yes !!!
Blog > Komentarze do wpisu

MOJA WOJNA- JOE J. HEYDECKER

Inteligencja zwycięża!

Szczerze powiedziawszy biorąc tę książkę do ręki nastawiałam się na coś w rodzaju dziennika. Na zapiski pisane na gorąco, z samego środka frontu. Tu tymczasem, tymczasem spora część książki poświęcona jest kształtowaniu się antynazistowskiej postawy żołnierza J.Heydeckera. Dzięki szczęściu i umiejętnościom fotograficznym żołnierz Heydecker od frontu był daleko.

 Zgadzam się z autorem, że nie łatwo jest pisać o sobie. Z wielu rzeczy człowiek się rozgrzesza. A za to, że podjął to wyzwanie bardzo się cieszę i szanuję go. Z coraz większą liczbą przeczytanych książek o Niemcach reprezentujących poglądy antyhitlerowskie nabieram przekonania, że to niemieckie społeczeństwo nie było takie zezwierzęcone do końca. Ci dobrzy Niemcy nie mieli szans na jakieś spektakularne czyny, ale coś jednak próbowali zrobić.

Zadaje pytanie sobie i wam czy miałabym dość odwagi, aby przedostać się do getta i tam zrobić zdjęcia głodu nędzy i rozpaczy. Zdjęcia, których w żadnym wypadku nie powinien robić niemiecki żołnierz i oglądać Zachód. Czy byłoby mnie stać na to, aby nie powiesić portretu Hitlera na ścianie. Bronić swoich poglądów, a jednocześnie chronić życie swoich dzieci (nawiązuję  do książki Marionetka historii). Czy byłoby mnie stać na fałszowanie dokumentów, aby przedłużyć komuś życie?

  Początkowo książkę dość ciężko się czytało, zbyt powolnie wodziłam oczami po stronie. I zastanawiałam się dlaczego. Doszłam do wniosku, że wpływ na to miały dość długie, rozbudowane zdania na cztery, pięć linijek. Łatwo można zgubić wątek.

 Dość ględzenia, atuty książki:

- nie byle kto, ale sam Wł.Bartoszewski dodał wstęp do tejże książki

-sporo zdjęć zrobionych przez samego Heydeckera. A przecież wiadomo: nic tak nie przemawia do człowieka jak dobrze zrobione zdjęcie. I jeszcze dopisek na jednej ze stron jest bardzo kuszący: „wydanie kieszonkowe nr10247 wydawnictwa dtv zawiera wszystkie zdjęcia w niewielkim pomniejszeniu oraz obszerny tekst”

 ~~~~~~~~~~~~~~~~~~

 Z okładki:

Joe J. Heydecker kreśli obraz historii daleki od podręcznikowego. Jako młody żołnierz, "niewolnik Wehrmachtu" i przeciwnik narodowego socjalizmu, przeszedł przez piekło działań wojennych we Francji, Polsce, Rosji, a na koniec w Niemczech. Cały czas sporządzał zapiski, choć mogło to grozić poważnymi konsekwencjami.

W 1941 roku Heydecker przebywał w Warszawie i utrzymywał, w tajemnicy przed przełożonymi, kontakty z Polakami. Fotografował też sceny z warszawskich ulic i życia w getcie. Zdjęcia te, niektóre dotychczas niepublikowane, zamieszczamy w książce.

wtorek, 05 kwietnia 2011, jolad6

Polecane wpisy