Free Hit Counters
Pracoholizm - nie, Akoholizm - nie, Nikotynoholizm -nie, Seksoholizm - nie, Zakupoholizm - nie, Telefonoholizm - nie, KSIĄŻKOHOLIZM - yes, yes, yes !!!
Blog > Komentarze do wpisu

I była dzielnica żydowska w Warszawie- Władysław Bartoszewski, Marek Edelman

Człowieczeństwo zobowiązuje

Ja od początku wiedziałam, że Alina Margolis- Edelman (Tego co mówili nie powtórzę)-kobieta przez duże K i człowiek przez duże C- nie związała swego życia z byle kim.  Sięgając po tę książkę byłam pewna, że przeczytam historię o wielkim Polaku. Marek Edelman nie jest dla mnie tylko Żydem, jest przede wszystkim Polakiem. Walczył za Polskę, pracował dla Polski, służył Polakom jako lekarz- niestety już go nie ma pośród nas.

 Marek Edelman i Władysław Szpilman (Pianista)  to przykład diametralnie odmiennych postaw reprezentowanych w czasie powstania w getcie warszawskim. I absolutnie nie jest moim celem krytyka postawy Władysława Szpilmana. Jedni okazywali męstwo poprzez zdolność do ukrycia się, inni walcząc, a jeszcze inni popełniając samobójstwo w proteście przeciw nieludzkiemu traktowaniu. Chociaż samobójstwo utożsamiane z męstwem to sprawa wielce dyskusyjna. Władysław Szpilman ukrywał się, pragnął przeżyć. Marek Edelman również pragnął przeżyć, ale to człowiek czynu- a było ich wielu. I dzięki nim „jeszcze Polska nie zginęła”. Bo to Żydzi pierwsi chwycili za broń, a przypomnę: 19.04-16.05.1943, Polacy rozpoczęli powstanie warszawskie znacznie później, bo 1.08.1944r. Żydzi  dali Polakom przykład walki o wolność, godność i człowieczeństwo. Oczywiście w książce jest to mocno zaakcentowane i nie możemy zapomnieć, że Żydzi dokonali zrywu przy pomocy strony aryjskiej.

 Spoglądając na załączone dwie mapki (pierwsza przedstawia Warszawę z lat 1940-43, druga przedstawia Warszawę współczesną) pomyślałam: my stąpamy po ziemi zbroczonej krwią. Czy na co dzień o tym pamiętamy? A  głowę jak świder przewierca mi słowo „Umschlagplatz”. W tylu książkach wspomina się to tragiczne miejsce.

Zamieszczone dokumenty niemieckie, organizacji polskich i żydowskich pozwalają na wszechstronne przeanalizowanie znaczenia, skutków, rozmiarów powstania w getcie warszawskim. I oczywiście można dowiedzieć się wiele na temat stosunku Polaków do walczących czy ukrywających się Żydów. Nie ukrywam, że zamieszczone komunikaty o wykonanych wyrokach śmierci na Polakach przez polskie organizacje podziemne wywarły na mnie spore wrażenie. Byli Polacy, którzy zarabiali na donosicielstwie i szantażu, byli Polacy pomagający przetrwać Żydom, ale jak piszą M.Edelman i W.Bartoszewski była ogromna liczba Polaków reprezentująca postawę obojętności. W której grupie ja bym się znalazła, w której grupie ty byś się znalazł człowieku? Człowieczeństwo zobowiązuje, ale łatwo to pisać po ponad 60 latach po wojnie i w czasach pokoju.

 Oni walczyli i oddali życie za siebie i za nas. A naszym obowiązkiem jest pamiętać, przypominać, przekazywać następnym pokoleniom o tych wydarzeniach.

środa, 29 grudnia 2010, jolad6

Polecane wpisy