Free Hit Counters
Pracoholizm - nie, Akoholizm - nie, Nikotynoholizm -nie, Seksoholizm - nie, Zakupoholizm - nie, Telefonoholizm - nie, KSIĄŻKOHOLIZM - yes, yes, yes !!!
Blog > Komentarze do wpisu

Zwykły człowiek- Paul Rusesabagina

 Człowieku co ty wiesz o ruandyjskim piwie bananowym (urwagwa)?

Całkiem niepoważne pytanie po przeczytaniu całkiem poważnej książki. Tak często Paul powołuje się na moc tego napoju, że chciałoby się skosztować. Chociaż Europejczykom podobno nie smakuje chciałabym spróbować. Kto wyjeżdża na piwo do Ruandy? Ja się piszę na listę chętnych. „Bez piwa nie zapraszaj gościa”- bardzo mi się podoba motto ojca bohatera tej książki.

A teraz całkiem poważnie:

Wojna domowa w Ruandzie dwóch grup etnicznych Hutsu i Tutsi trwała od 6.04-4.07-1994 roku, a pochłonęła 800 tysięcy Ruandyjczyków. Ginęło osiem tysięcy Ruandyjczyków dziennie! Paul stwierdza, że było to najszybsze ludobójstwo w historii świata- i pomyśleć, głównie za pomocą maczet.

Bardzo przewrotny tytuł. Bowiem uratować ponad 1000 osób w czasie rzezi nie jest czymś zwykłym. Bohater tej książki to taki Oskar Schindller, tylko 50 lat później. Był dyrektorem hotelu Mille Collines, posiadał niesamowite zdolności negocjacyjne i miał na dodatek chęć  uratować ponad 1000 ludzi.

 Belgia, Francja, Stany Zjednoczone i wśród tych mocarstw mała Runda. Żadne z państw nie miało interesu, aby przerwać tę rzeź. Paul w swoich wspomnieniach dokonuje oceny układów  politycznych i eksponuje bezsilność ONZ.

 Do wojny domowej w dużej mierze przyczyniło się ruandyjskie radio nawołujące do "wytępienia karaluchów" (to Tutsi). Warto to sobie uzmysłowić,  kiedy dziś w Polsce media nie przekazują nam faktów, abyśmy my obywatele mogli sami ocenić zjawiska zachodzące w Polsce czy na świecie, ale dziennikarze przekazując wiadomości dokonują „przy okazji” oceny zdarzeń za nas. Bardzo mi się to nie podoba. W związku z tym coraz rzadziej słucham wiadomości.

Na podstawie książki nakręcono film „Hotel Ruanda”. I i i  po obejrzeniu filmu  stwierdzam, że główny bohater (Don Cheadle) nie był dla mnie absolutnie przekonujący. Nie zostały w filmie dostatecznie wyeksponowane zdolności negocjacyjne Paula.  Nawet obecność na ekranie takich aktorów jak: Nick Nolte (w roli pułkownika Olivera)  czy  Joaquin Phoenix (w roli Jacka) nie uczyniła filmu bardziej wiarygodnym. Film był dla mnie po prostu mdły i blady. Czujęniedosyt.

A książkę polecam.  

 

piątek, 24 września 2010, jolad6

Polecane wpisy

Komentarze
2010/10/20 19:58:16
Jola, blokuje dostep do prywatnego, dodalam Cie oczywiscie do uzytkownikow, mam nadzieje, ze dostaniesz wkrotce email. Pozdrawiam goraco :)
-
Gość: , *.ip.netia.com.pl
2011/10/06 23:41:30
Film rewelka aż sie popłakałem z niemocy i żalu.
-
jolad6
2011/10/07 14:40:59
Jesli dla ciebie film jest rewelką to polecam szczerze ksiązkę- będziesz miał dobre porównanie- pozdrawiam