Free Hit Counters
Pracoholizm - nie, Akoholizm - nie, Nikotynoholizm -nie, Seksoholizm - nie, Zakupoholizm - nie, Telefonoholizm - nie, KSIĄŻKOHOLIZM - yes, yes, yes !!!
Blog > Komentarze do wpisu

Zapiski oficera Armii Czerwonej - Sergiusz Piasecki

Lejtnat Michaił Zubow wkracza 22 września 1939 roku z armią rosyjską  do Wilna. Postanawia pisać dziennik, a dedykuje go najpierw Stalinowi, następnie Churchillowi i … znów Stalinowi. Wszystko oczywiście w zależności  od zmieniającej się sytuacji na froncie.

 Zetknięcie Michaiła z burżuazją polską wywołuje u czytelnika śmiech. Burżuj to: człowiek, który ma nie spleśniały jeszcze chleb na stole, buty na nogach, chodzi czysty, nie ma wszy. Ale w trakcie czytania robi się coraz mniej śmiesznie. Uśmiech zamiera na twarzy. Bawi czytelnika ignorancja Rosjanina- nie wie jak wygląda termos. Ale przeraża to, że prze tę ignorancję ginie człowiek. Bawią czytelnika zaloty Rosjanina do straganiarki. Ale przeraża to, że kobieta zostaje pobita. Bawi czytelnika niewiedza Rosjanina- do czego służy wanna, kurek z wodą. Ale przerażają brud i wszy.

  Michaił cały czas krytykuje społeczeństwo burżuazyjne (burżujem dla niego jest nauczycielka, chłop, szewc, straganiarka), ale czerpie z dorobku tego społeczeństwa na ile tylko pozwalają mu fundusze. Nie przyznaje się do tego przed samym sobą, ale dostatniejsze życie podoba mu się coraz bardziej. Najpierw dwa zegarki, potem buty, następnie katarynka itd. Podoba mu się również, że jest najedzony do syta.

Jest nazywany durniem i przez „swoich” i przez Polaków, a jednak jest przebiegły i umie zadbać o swoje interesy.

 

 Tak była wdzięczność rosyjskiego żołnierza:

 Sąsiadów Polaków, którzy mu zaufali, pomagali mu jak mogli, chcieli oddać mu córkę za żonę i kawałek ziemi… aresztuje.

Kobietę, która dała mu schronienie i traktowała go jak syna (sam stwierdził, że jego własna  matka nie była dla niego tak dobra jak pani Józefa)… aresztuje.

 

A czy ja nienawidzę za to Michaiła? Raczej nie. Czuję dla niego litość. Ma mózg wyprany całkowicie, brak ludzkich uczuć, brak wdzięczności, miłosierdzia, własnego zdania, zawiść. Czy to jest jeszcze człowiek? Dla mnie to robot- czyni to, co mu kładziono do głowy od dzieciństwa.  

 

wtorek, 23 marca 2010, jolad6

Polecane wpisy

Komentarze
jolantachrostowskasufa
2010/03/26 05:43:57
Czytałam tę książkę kilkanaście lat temu, ale była dla mnie tak poruszającą, również w sensie komizmu, że pamiętam ją , jakbym właśnie skończyła lekturę. Książka, która śmieszy, ale jest to śmiech podszyty grozą, tragizmem i smutkiem. Pozdrawiam. :)
-
2010/03/26 19:53:12
Własnie dlatego, że jest tak sugestywnie napisana, może przejaskrawiona (a może nie) pozostaje na długo w pamięci- pozdrawiam cię moja imienniczko
-
jolantachrostowskasufa
2010/03/28 16:06:27
Dziękuję. A więc spotkały się dwie Jole. :)
-
2010/04/09 16:42:01
Dzięki za notkę, z przyjemnością przypomniałem sobie lekturę sprzed wielu lat. A tak na marginesie, to Sergiusz Piasecki jest jednym z wielkich niedocenionych, zarówno litreracko, jak osobiście - zmarł jako nędzarz w Anglii, a jego biografia nadaje się na dużej klasy film łaczący wątki sensacyjne, polityczne i literackie.
-
2010/04/09 22:16:12
Nie da się ukryć, że S.Piasecki miał dobry pomysł na tę książkę. Innych książek Piaseckiego nie czytałam. Na biografię Piaseckiego niestety się nie natknęłam, więc nie pastw sie nademną tylko podaj tytuł dobrej biografii- pozdrawiam
-
2010/04/11 03:45:24
Ups, to mnie zaskoczyłaś. Biografię Piaseckiego znam z różnych ułomków, ale jest ksiązka na ten temat: Ryszard Demel, SERGIUSZ PIASECKI 1901 - 1964. Życie i twórczość. Niestety nie czytałem, ale biorąc pod uwage, że autor był jego przyjacielem, to, co najmniej, powinna być kompetentna. Najbardziej znana powieść (a raczej beletryzowane wspomnienienia to Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy, ale stylistycznie, to zupełnie co innego niż Zapiski..., które raczej przypominają mi książki Wojnowicza, a zwłaszcza Życie i niezwykłe przygody żołnierza Iwana Czonkina. Polecam.
-
2010/04/14 10:50:58
Wielkie dzięki, spośród tylu propozycji coś wybiorę. Widzę, że mnie wyczułeś podając ostatni tytuł- brawo za intuicję -pozdrawiam