Free Hit Counters
Pracoholizm - nie, Akoholizm - nie, Nikotynoholizm -nie, Seksoholizm - nie, Zakupoholizm - nie, Telefonoholizm - nie, KSIĄŻKOHOLIZM - yes, yes, yes !!!
Blog > Komentarze do wpisu

Pianista- Władysław Szpilman

Są dwa takie filmy, które podobały mi się tak bardzo, że bałam się sięgnąć po książki na podstawie których powstały owe filmy. Jedną z tych książek jest Pianista. Film wywarł na mnie duże wrażenie, miałam obawy - czy książka spełni moje oczekiwania?

 Biorąc książkę do ręki chciałam ją skonfrontować ją z filmem. W trakcie czytania zmieniłam zdanie. Doszłam do wniosku, że najrozsądniej będzie jeśli potraktuję książkę jako dopełnienie filmu (czy może odwrotnie)

 Obejrzałam film, przeczytałam książkę, znów obejrzałam film i stwierdziłam, że książka i film nawzajem wspaniale się dopełniają. Film różni się od książki wieloma scenami, szczegółami, z nie do końca dla mnie zrozumiałych względów. No ale trzeba by poprosić o wyjaśnienie reżysera, aby poznać motywy zmiany szczegółów.

 Ciekawe informacje czerpiemy o książce. Mianowicie: Szpilman książkę napisał w roku 1945. W Polsce wydano ją w 46 r., ale bardzo okrojoną przez cenzurę. Dla mnie dość zaskakująca jest informacja, że następne wydanie ukazało się po 50 latach i to w Niemczech.

   W książce przybliżono nam postać Wilma Hosenfelda, oficera Wermachtu, który to uratował życie Władysławowi Szpilmanowi. Zapewniam was, że warto o tej postaci wiedzieć cos więcej, a w filmie jednak postać nie jest tak przedstawiona jak na to zasługuje.  Hosenfeld uratował życie nie tylko Wł. Szpilmanowi, ale wielu innym, o czym zaświadczają uratowani.

 Na szczególną uwagę zasługują fragmenty dziennika Wilma Hosenfelda. Jego przemyślenia na temat narodowego socjalizmu, bezsensu wojny, konsekwencji braku poszanowania boskich przykazań, to prawdziwa uczta dla czytelnika. Wilm próbuje odpowiedzieć na pytanie dlaczego doszło do wojny i dokonuje oceny ówczesnego społeczeństwa niemieckiego. W pamiętnikach tych za wszelkie zło obwinia nie tylko rodaków , ale i samego siebie. Czuje się współwinny.

 „Nic nie zrobiliśmy , by zapobiec dojściu nazistów do władzy, zdradziliśmy własne ideały, ideały wolności osobistej, demokracji i wolności religijnej. Robotnicy to popierali, Kościół się przyglądał, mieszczanie byli zbyt tchórzliwi, podobnie było z wyższą warstwą duchowieństwa. Pozwoliliśmy rozbić związki zawodowe, uciskać grupy wyznaniowe i zlikwidować wolność słowa w prasie i radiu.  Później daliśmy się poprowadzić na wojnę.  Byliśmy zadowoleni, że  Niemcy nie miały parlamentu lub akceptowaliśmy parlament, który nie  miał nic do powiedzenia. Ideałów nie można zdradzać bezkarnie i teraz wszyscy musimy ponosić konsekwencje”.

 Jak widać Wilm nie oszczędza w swym osądzie nikogo. Sam Hitler nie rozpętał piekła II wojny światowej. Bierne, wygodne, tchórzliwe społeczeństwo niemieckie pozwalające sobą manipulować.

 W książce znajdują się fotografie Władysława Szpilmana w różnych okresach jego życia. I na podstawie tych fotografii stwierdzam, że Roman Polański nie mógł wybrać do roli głównego bohatera nikogo innego jak Adriena Brody’ego- to strzał w dziesiątkę.

 No o czym tu dłużej pisać. Tej książki nie można nie przeczytać.

 

wtorek, 16 lutego 2010, jolad6

Polecane wpisy

Komentarze
impressje
2010/02/17 00:03:33
Książka i film mi się w sumie podobały, ale jednak mnie nie zachwyciły. Może za dużo tego typu historii przeczytałam?
-
2010/02/17 10:04:58
Ja równieź przeczytałam mnóstwo literatury tego rodzaju, ale na dzień dzisiejszy nie ma jeszcze mowy o znudzeniu. Film obejrzałam kilka razy i za każdym razem znalazłam ciekawe dla mnie szczegóły. Pewnie gdybym i po ksiązke siegnęła powtórnie także znalazłabym coś jeszcze ciekawego.-pozdrawiam
-
2010/02/17 23:14:53
oi chyba mozna, wylalam na filmie tyle lez, ze nie bede miala sil na czytanie :)
-
asfaltowa_dziewczynka
2010/02/21 20:13:52
I ksiązka i film niezmiernie mocno wpisaly mi się w pamięć.
A film jest jednym z nielicznych, ktory jest porównywalnie dobry, jak ksiązka:)
-
2010/02/22 09:32:41
Artdeco- ja w trakcie pierwszego oglądania filmu beczałam, ponieważ dośc łatwo się wzruszam. Potem przy książce i powtórnym oglądaniu filmu oczka były już suche-hihi.

ANIA- dokładnie taki sam wsniosek wysunęłam. Rzadko film książce dorównuje. W tym przypadku nie po prostu czego sie czepić- poziom wysoki.
-
2010/02/24 10:41:51
"Pianistę" czytałam i bardzo mi się podobała, ale po stokroć lepsza jest "Lista Schindlera" . Jest to książka, która wywarła na mnie ogromne wrażenie i ciągle o niej pamiętam, mimo, że czytałam ją dobrych kilka lat temu. Polecam, bo warto! A później dopiero film. Będziesz zachwycona.
-
2010/02/24 22:51:30
Brocha- odgadujesz moje myśli. Są 3 takie filmy, które ściśle ze sobą łączę. To Pianista, Lista Schindlera i Siódmy pokój. Tematyka tych filmów sprawia, że mówiąc o jednym z nich kojarzę natychmiast dwa pozostałe. Listę Schndlera oglądałam już dawno, dawno- byłam zacchwycona. I jak najbardziej noszę sie z zamiarem podejścia do książki. Przepraszam, moja wina (hihi)-ale jak widzisz, nie będzie juz tej kolejności książka- film, ale musi juz być odwrotnie. Tym bardziej będę smakować ksiązkę. Bardzo dziękuję za komentarz, tym bardziej że mamy bardzo podobne gusty. Pozdrawiam
-
2010/02/25 10:25:49
Tak, też zauważyłam, że mamy podobne gusty. Dlatego polecam Ci "Listę Schindlera" bez obaw. Nie martw się, że oglądałaś wcześniej film, bo na pewno po przeczytaniu książki obejrzysz go jeszcze raz. A książka super. Ja po przeczytaniu ostatniej strony zaczęłam ją czytać od początku, żeby wyłuskać pewne szczegóły, a po film biegłam jak szalona. Nigdy potem (jak dotąd) z żadną książką nie zdarzyła mi się taka histeria... Czekam na Twoje wrażenia, będę Cię tutaj odwiedzać i sprawdzać czy już są. A ja poszukam sobie "Siódmy pokój"... Pozdrawiam.
-
2010/02/25 10:38:31
Ale Siódmy pokój to film, nie wiem czy dobrze mnie zrozumiałaś. Te 3 filmy łączą ze sobą: wojna, zagłada Żydów, ciekawa akcja, doskonale grający aktorzy. Nie wiem czy Siódmym pokojem sie nie roczarujesz, bo to właściwie film o Żydówce, która przyjęła chrześcijaństwo, a zginęła wAuschwitz. Ja te filmy łączę ze sobą, ale ty... no nie wiem czy ci się spodoba.
-
2010/02/25 11:23:49
Nie martw się, wiem, że film. Spodoba mi się, bo czytałam już opis.
-
Gość: desperado, 87.204.155.*
2010/02/28 20:57:14
Warto wiedzieć,że za ten i taki właśnie film pan Roman Polański został aresztowany i ma kłopoty.Padają tam ostre i gorzkie słowa o bezczynności amerykańskich żydów,którzy w czasie trwania wojny zachowywali się haniebnie.Prawda bywa bolesna.
-
2010/03/01 22:19:51
Desperado- zaskoczyłeś mnie swoim wnioskiem, ale gdyby sie tak głębiej zastanowić, to nie wiem czy ty nie masz racji. Prawda bywa bolesna, a zemsta słodka. Ale czy we wczesniejszych filmach Polańskiego nie pojawiał się wątek oskarżenia Żydów amerykańskich- tego niestety nie wiem. Dzięki za komentarz