Free Hit Counters
Pracoholizm - nie, Akoholizm - nie, Nikotynoholizm -nie, Seksoholizm - nie, Zakupoholizm - nie, Telefonoholizm - nie, KSIĄŻKOHOLIZM - yes, yes, yes !!!
Blog > Komentarze do wpisu

Safiya. Żyję dzięki wam- Hussani Safiya, Tudu Tungar, Masto Raffaele

Jak dużo złego mogą i czynią media słyszymy niemal codziennie. Ale dziś chcę napisać, że media czynią też dobro. Mogą uczynić wiele dobrego, a nawet uratować czyjeś życie. Ta książka jest tego przykładem. Znów czy nadal kontynent afrykański jest w kręgu moich zainteresowań.

Nigeria. W Nigerii żyje Safiya. W wieku 13 lat wyszła po raz pierwszy za mąż. W wieku 34 miała za sobą cztery nieudane małżeństwa. Safiya przeżyła w swym życiu wiele. W końcu została skazana na ukamienowanie. Jej wina polegała na tym, że uwierzyła w obietnicę małżeństwa, nie zgodziła się na aborcję, urodziła córeczkę Adamę. Została skazana na śmierć przez ukamienowanie za urodzenie nieślubnego dziecka

 To jak znacząca jest rola mediów we współczesnym świecie wie każdy z nas. Uzmysłowiła sobie to także Safya. Żyje dzięki mediom –można tak w skrócie powiedzieć.

Wiele dobrego zrobili dziennikarze publikując historię afrykańskiej kobiety. Nagłośnienie w krajach zachodnich niezwykłej historii kobiety z dalekiej Nigerii, nacisk opinii publicznej –wszystko to spowodowało, że Safyja została uniewinniona.

  „Świat dowiedział się o tobie i niesprawiedliwości jaka cię spotkała. Teraz protestuje i chce cie uratować”.  I faktycznie- świat uratował Safiyę.

 Bardzo ciekawa była w tym przypadku linia obrony. Safiya wspomina tak: „Od samego początku wiadomo było, że jedynym sposobem na uratowanie mnie jest przedstawienie sędziom jakiegoś niezbitego religijnego argumentu. Dzięki temu będą mogli mnie uniewinnić, nie narażając się islamskim fundamentalistom. Gdyby na tej podstawie oczyszczono mnie z zarzutu, nikt nie mógłby zaprotestować, nawet ci, którzy chcieli mojej śmierci”.

  „Jest pewna sura, w której prorok Muhammad mówi, że nasienie męskie może pozostać uśpione w kobiecym łonie do trzech lat, zanim się obudzi, połączy z komórką jajową i stworzy dziecko”. Na podstawie tej sury w Koranie Safiya została uniewinniona. Dla mnie może to być czysta paranoja, ale taki właśnie nonsens uratował kobiecie życie. 

piątek, 11 grudnia 2009, jolad6

Polecane wpisy

Komentarze
claudete
2009/12/12 10:54:43
Słyszałam już o historiach bitych, poniżanych i okaleczanych kobiet w islamie, tak jak tych które sterroryzowane przez swych mężów nie mogły zrobić same ani jednego kroku.
Nigdy natomiast natknęłam się na tę historię.
Bardzo żałuję, gdyż jest bardzo interesująca, chociaż niestety jednocześnie przerażająca, czy wręcz nawet niewyobrażalna.
I cały czas zastanawiam się, co dzieje się z kobietami, które takiego poparcia mediów nie mają, z racji życia w miejscach odciętych od świata? Ilu tragediom nie da się zapobiec?!

Na pewno chciałabym przeczytać historię opowiedzianą przez Safiyę.
-
2009/12/13 13:18:13
Jak widzisz na moim blogu, aż roi się od książek tego typu. Czytam, liczę, że mi sie kiedyś znudzi l;iteratura tego typu, ale na razie nie ma o tym mowy- pociąga mnie nadal. Co dzieje się z kobietami, które nie mają poparcia mediów? Oczywiście kończą swój żywot dość szybko. Ale dobrze, że przynajmniej Safiyi sie udało-dziekuję za komentarz.
-
2009/12/30 21:33:43
Tematyka nie jest mi obca, przeczytałam trochę książek tego typu. Tej akurat nie, ale mam ją w schowku (niestety nie na półce). W jakich latach to się dzieje?
-
2010/01/05 22:31:44
Aga- to się dzieje w latach 90-tych. Gdzieś z pamięci wyciągam taka aferę na skalę światową, właśnie media strasznie duzo pisały na temat tego własnie albo bardzo podobnego przypadku.
-
agnes_plus
2010/01/14 22:33:22
Warto wiedzieć, że czasami się uda ratunek. Książka do schowka.