Free Hit Counters
Pracoholizm - nie, Akoholizm - nie, Nikotynoholizm -nie, Seksoholizm - nie, Zakupoholizm - nie, Telefonoholizm - nie, KSIĄŻKOHOLIZM - yes, yes, yes !!!
Blog > Komentarze do wpisu

Wujek Karol.Kapłańskie lata Papieża- Paweł Zuchniewicz

Lojalnie uprzedzam - Kto nie przeczyta tej książki, ten sam siebie skrzywdzi.

 Powiem szczerze podchodziłam do tej książki jak do jeża. Była przekładana na stosiku książkowym nie raz. Obawiałam się zbyt dużych dawek polityki czy wywodów teologicznych. A tu szok. Wszystko świetnie wyważone.

 Jeśli ktoś sięgając po tę książkę nastawi się na biografię pełną suchych faktów to bardzo się zdziwi. Nie ma takiej możliwości, aby niedoczytać książki do końca albo przeczytać i żałować. Od pierwszych do ostatnich stron ciekawa.

 

 Wielkie brawa za:

Super kompozycję. Doskonale została połączona teraźniejszość z przeszłością. Ksiądz Wojtyła z księdzem Starowieyskim wyjeżdżają do Rzymu. Miejsca, które zwiedzają, osoby, z którymi się stykają stają się powodem do sięgnięcia w przeszłość, np.:

 Księża przyjeżdżają przez Norymbergę. Zwiedzają sąd. To wydarzenie staje się pretekstem do przedstawienia osoby zbrodniarza Rudolfa Hossa.

 Rozmowa z flamandzkim księdzem w Rzymie na temat marksizmu staje się pretekstem do przedstawienia wydarzeń z 3maja 1946 w Krakowie.

 Wielkie brawa za:

Przypomnienie mnóstwa faktów z życia księdza Karola, np. pseudonim Wujek wymyśliły dziewczyny studentki podczas wyjazdu na krokusy do Zakopanego,

Mnóstwo zdarzeń opisanych z humorem jak np. spotkanie Karola z ojcem Knabitem, którego temperament uwielbiam (polecam stronę) i którego książki polecam.

 Wielkie brawa za:

Przedstawienie wielu arcyciekawych postacia to np.: Jan Maria Vianney, prymas Wyszyński, ojciec Pio, Rudolf Hoos, ojciec Knabit.

 Książka zaskoczyła mnie tak bardzo, jak Karol zaskakiwał osoby, z którymi zetknął go los. Karol zaskakiwał ciągle i w najmniej spodziewanych momentach. Zaskakiwał kardynała, studenta, górnika, przełożonego, kolegę. We współczesnym świecie, kiedy tak wielu księży izoluje się od zwykłego człowieka, Karol znalazł czas dla każdego, kogo spotkał na swej drodze: dla studenta, narzeczonych, mleczarki.

 Zadziwił słynnego wykładowcę ojca prof. Lagrange wybierając do doktoratu trudny temat Nauka o wierze wg św. Jana od Krzyża, przyznając się do znajomości 4 języków obcych i pisania wierszy. „Lagrange też podniósł się z fotela i wyciągnął rękę do studenta. Ile razy jeszcze mnie zaskoczysz?- Pomyślał, gdy za Karolem zamykały się drzwi.”

 Zadziwił rolnika w Niegowici zabierając się zamłócenie cepem „Spojrzeli na niego z niedowierzaniem. W życiu nie widzieli, żeby wielebny imał się cepa”

 Zadziwił niewierzącego studenta Olka, pożyczając od niego książki o naukowym socjalizmie. „Studenta zatkało. Ksiądz czytający Marksa.”

Zaskoczył arcybiskupa Baziaka swoim uporem. Kiedy ksiądz prymas Wyszyński wezwała Karola do Warszawy ten był właśnie na spływie kajakowym. W Warszawie Wyszyński poinformował go, że Ojciec Św. Mianował Wojtyłę na biskupa pomocniczego arcybiskupa Baziaka. Po zameldowaniu się w Krakowie u swego przełożonego arcybiskupa Baziaka Karol prosi: „Pragnąłbym wrócić na Mazury. Czekają tam na mnie przyjaciele. Baziak oczywiście się nie zgodził. Karol spuścił głowę i poszedł się pomodlić do kościoła franciszkanów. Pół godziny później wrócił do kurii i zapukał do drzwi arcybiskupa Baziaka. „Proszę jednak pozwolić mi abym mógł wrócić na Mazury- poprosił powtórnie. Baziak spojrzał na niego zaskoczony. Po chwili uśmiechnął się. Bardzo proszę, bardzo proszę- powiedział.”

 Nie mam wątpliwości, że należy sięgnąć po część pierwszą cyklu o życiu Karola Wojtyły, czyli "Lolek. Młode lata Papieża".

piątek, 21 sierpnia 2009, jolad6

Polecane wpisy

Komentarze
be.el
2009/08/24 22:26:05
Chętnie po nią sięgnę. Lubię historie o Wojtyle napisane tak, że na długo zapadają w pamięć i serce
-
2009/08/27 15:20:15
Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz
-
magicznam
2009/08/31 14:30:10
Z wielką chęcią przeczytam tą biografię.
Już po samych cytatach czuć że ma w sobie to coś :)
Pozdrawiam
-
2009/09/01 19:06:47
Dziękuje za komentarz, ale zważ na to, że każdy zwraca na coś innego czytając książkę. Jeśli przeczytasz, podziel się wrażeniami- pozdrawiam
-
Gość: Mati, *.xdsl.centertel.pl
2009/09/21 16:44:36
Noom, ja tą książke jusz przeczytałem miałęm ja zadaną nie chciało mi sie ale gdy przeczytałęm 100 stron byłem juz tak zaczytany ze ja przeczytałęm ksiązka jest swietna pokazjue piekne momenty z zycia wojtyły noi te smutne
-
2009/09/22 08:21:32
Mati- Dziekuję za komentarz- cieszę się, że potwierdzasz moje pozytywne zdanie na temat tej książki. Tak mi sie wydaje, że jest ona gdzieś "zadawana", nie wiem czy jako lektura na j. polskim czy na lekcji religii. Wiadomo że pod przymusem nikt czytać nie lubi. Przyjemnie więc usłyszeć, że jednak warto ją przeczytać- pozdrawiam