Free Hit Counters
Pracoholizm - nie, Akoholizm - nie, Nikotynoholizm -nie, Seksoholizm - nie, Zakupoholizm - nie, Telefonoholizm - nie, KSIĄŻKOHOLIZM - yes, yes, yes !!!
Blog > Komentarze do wpisu

W poszukiwaniu szmaragdowego lwa- Judith Merkle Riley

„Księgą Małgorzaty” byłam zachwycona, tym chętniej sięgnęłam po następną książkę –czyli kontynuację losów Małgorzaty. Przeczytałam ją wprawdzie do końca, ale to już nie jest to. Przynajmniej dla mnie. Za dużo w tej książce fantastyki. I to główny minus tej książki. Chodzi mi tu o kontakty Małgorzaty z duchami: mężem i teściową. Akcja nie jest tak ciekawa i wartka jak w części pierwszej. 

 

A z rzeczy życiowych  i ciekawych to… na stronie 129 mamy podany dość skuteczny „przepis”, radę na pozbycie się  Zawiści (w książce dużej litery). Przepis ten stosuję sama od dawna i przyznam, że jest bardzo skuteczny. Jestescie ciekawi? To posłuchajcie:

 

 Małgorzata zazdrościła swej nowej szwagierce strojów, urody, posagu, pozycji. Ale do czasu. Kiedy usłyszała dochodzącą z sypialni małżeńskiej  rozmowę. Dotarło do Małgorzaty ile upokorzeń musiała znosić jej szwagierka lady Petronilla w zamian za obietnicę dostatniego życia.

  Krótko:

Małgorzata została żoną Grzegorza i przeprowadziła się do zamku swego teścia. Teść, człowiek gburowaty, zaborczy próbuje podporządkować sobie synową, a Małgorzata osoba dotąd niezależna cierpi  z tego powodu. Na domiar złego Grzegorz podejmuje decyzję o wyprawie z księciem do Francji. Ma w niej uczestniczyć jako członek osobistej świty księcia. Zadaniem Grzegorza będzie spisywanie czynów księcia w kronice czynów rycerstwa. Oczywiście Małgorzata nie jest zachwycona tym pomysłem. Ale kogóż obchodzi zdanie niewiasty. Grzegorz na wyprawę wyruszył. I…. słuch po nim zaginął. Wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują, że jej mąż nie żyje. Małgorzata jednak jest przekonana, że mąż żyje i oczywiście spieszy mu na ratunek. Jakżeby inaczej- opowieść kończy się happy-endem. I żyli długo i szczęśliwie.

Na części drugiej zawiodłam się.

 

sobota, 18 kwietnia 2009, jolad6

Polecane wpisy

Komentarze
2009/04/18 23:39:05
Teść, w pierwszej części ma chyba epizodyczną rolę, ale jakoś barwnie zapadł mi w pamięci. Mam nadzieję że nie dał się mocno Małgorzacie we znaki. Zapewne jakoś udało się go udobruchać i zostali przyjaciółmi jak to często bywa w takich opowieściach.
-
2009/04/20 09:18:21
Faktycznie teść to jedna z najbarwniejszych postaci drugiej części. Niby apodyktyczny, ale ma w sobie jakieś ciepło i daje się lubić. Ma w sobie jakąś mądrość zyciową.