Free Hit Counters
Pracoholizm - nie, Akoholizm - nie, Nikotynoholizm -nie, Seksoholizm - nie, Zakupoholizm - nie, Telefonoholizm - nie, KSIĄŻKOHOLIZM - yes, yes, yes !!!
Blog > Komentarze do wpisu

Córka Nomadów-Waris Dirie, Jeanne Dhaem

Przyznam, przydałoby się przeczytać część pierwszą losów Waris  Kwiat pustyni”, po to by poznać drogę somalijskiej dziewczyny do kariery modelki. Zachęcam do kuknięcia na powyższy link. Znajdują się tam pozytywne opinie na temat książki "Kwiat pustyni". Okazuje się, że na jesieni tego roku planowana jest premiera filmu powstałego na podstawie książki " Kwiat pustyni"

 

 W części drugiej „Córce Nomadów” piękna czarnoskóra, uznana na zachodzie modelka a także przedstawicielka ONZ-owskiej organizacji zwalczającej praktykę obrzezania dziewcząt w Afryce postanawia wrócić do rodzinnego kraju Somalii. Pragnie zobaczyć matkę ojca, rodzeństwo  i klan. Postanawia wyruszyć do Somalii w momencie kiedy kraj ten jest jednym z najbardziej zapalnych rejonów na kuli ziemskiej. Mimo wszystko coś Waris pcha w tę podróż. Minęło 20 lat odkąd opuściła Somalię.

.

.

.

 

 

    

Książka porusza bardzo trudny temat. W Somalii stosowana jest najdrastyczniejsza forma „obrzezania faraonów”, polegająca na wycięciu łechtaczki i mniejszych warg sromowych oraz zaszyciu pozostałej rany”.

Dziewczyny w imię tradycji są straszne okaleczane. Dlatego Waris uczestniczy w konferencjach, aby uświadamiać, edukować  społeczeństwo w tym temacie. Walka z tym zwyczajem jest bardzo trudna. Nijak do Somalijczyków nie dociera jaką krzywdę wyrządzają swoim córkom. Dopiero wyjazd z Somalii i zetknięcie się z inną kulturą mogłoby coć zmienić.

 

Wiele ciekawych rzeczy można się dowiedzieć o kulturze somalijskiej:

„Nigdy jeszcze nie widziałam, żeby dorosły mężczyzna siadał na gołej ziemi. Prawdziwi koczownicy odpoczywają, stojąc na jednej nodze i zakładając stopę drugiej na udo, a ręce trzymają splecione na kiju przełożonym przez ramiona. Mogą czasem przykucnąć, ale nigdy nie siadają”

"Waris- w języku somalijskim oznacza Kwiat Pustyni". Są to kwiaty o żółtopomarańczowych płatkach. Kwitną na małych krzewach. Potrafią przeżyć nawet rok suszy. Przyznam, że próbowałam znaleźć w internecie ten kwiat, ale niestety nie udało mi się.

.

.

 

 

źródło: http://www.allamericanpatriots.com/48748292_somalia-icrc-mounts-relief-operation-half-million-

 

Jeszcze jedna sprawa zasługuje na uwagę. Waris z czasów dzieciństwa wyniosła szacunek dla wody i jedzenia. I życie w dostatku tego szacunku dla wody jej nie pozbawiło. Widzi jak na każdym kroku marnowana jest żywność i woda. Pewnie dla nas ludzi żyjących pośród względnych zasobów wody i jedzenia nie do  końca dociera, o czym Waris pisze.

 

Woda dla Somalii  !

Oświata dla Somalii !

Buty dla Somalii !   (a dlaczego? musicie przeczytać książkę)

 

Co znaczy woda i żwność doskonale oddaje poniższe zdjęcie znalezione w internecie.

Zdjęcie roku 1992. Somalia. Matka niesie do grobu zawinięte ciało swojego dziecka, które zmarło z głodu

 

źródło: http://wyborcza.pl/5,75539,3892960,World_Press_Photo__galeria_nagrodzonych_zdjec_z_52.html?i=33

 

 

Inne bardzo ciekawe zdjęcia Somalii znajdują się pod linkiem 

 

piątek, 24 kwietnia 2009, jolad6

Komentarze
Gość: ika53, 2-bi1-6.acn.waw.pl
2009/04/29 14:20:03
kochana Jolu czytasz bardzo ciężkie tematycznie, ale szalenie ciekawe książki. Chciałabym pójść w Twoje ślady ale nie mogę się zebrać. Trochę tęsknię za Tobą, na list jednak nie mogę się zdobyć. Na razie próbowałam założyć swojego bloga, bez rezultatu,bo wystąpił błąd na stronie. Pozdrawiam
ika
-
2009/04/29 18:51:18
Iko ciekawe książki czytam -masz rację całkowitą albo jeszcze większą haha. Ale czy ciężkie? Ja bym tak tego nie nazwała. Tyle ciekawych rzeczy dzieje sie na świecie, wolę o tym poczytać niż czytać romansidła, które wiadomo jakie mają zakończenia. Z romansidłami jest jak z filmami kryminalnymi- musi być dwóch policjantów : dobry i zły, pączki, morderca prawie zawsze zidentyfikowany. A jesli zaczęłam pisać o policjantach to przypomniało mi sie. W pracy mam koleżankę. I w jeden dzień ja jestem tym dobrym policjantem , a w inny dzień rolę tę przejmuje moja koleżanka. I tak sie zmieniamy. Wesoło jest.
Oczywiście nigdy nie czytałam książek na siłę. Jesli mi sie jakaś nie podoba to ją odkładam. Więc i ty sie nie zmuszaj. Acha, żeby jeszcze zrehabilitować romanse- też je kiedyś namietnie czytałam.
Jeśli w założeniu bloga mogę ci pomóc to wal do mnie jak w dym. Na email lub gg czy nawet tutaj w komentarzach--buźka