Free Hit Counters
Pracoholizm - nie, Akoholizm - nie, Nikotynoholizm -nie, Seksoholizm - nie, Zakupoholizm - nie, Telefonoholizm - nie, KSIĄŻKOHOLIZM - yes, yes, yes !!!
Blog > Komentarze do wpisu

Pani na Czachticach- Jozo Niznansky

Akcja toczy się w Czachticach w latach 1610/1614 (ówczesne Węgry) a dziś Słowacja. Zdziwiłam się, gdy popatrzyłam na mapę i stwierdziłam, że kilka razy niedaleko Czachtic byłam jadąc na słowacki basen do Vrbova.  

 Bohaterką powieści jest pani na Czachticach imć Elżbieta Batorówna, siostrzenica Stefana Batorego. Dopuszczała się czynów strasznych: wbijała szpilki w wargi dziewcząt przez siebie więzionych, rozrywała rękami usta ofiar, obcinała kobietom piersi -to tylko niektóre jej czyny. Elżbieta wierzyła, że dzięki kąpielom we krwi ludzkiej zachowa młodość i pozbędzie się zmarszczek. Posiadała żelazna damę-urządzenie do przebijania ciała ofiar. Krew z ofiar spływała do specjalnej wanny w której grafka (hrabina) mogła się kapać. Liczba zamordowanych dziewczyn waha się od 37 do 300 wg różnych źródeł. 

 Główną zaletą tej książki są niespodziewane zwroty akcji. Nie nudzi się czytelnik ani przez chwilę. Wszystko się dzieje jak w filmie sensacyjnym. James Bond nie powstydziłby się takich przygód. Czytelnik nie ma czasu na znudzenie się. Kilka stron (a nawet mniej) względnego spokoju po czym czeka na czytelnika niespodzianka i tak wkoło do 500 strony. Faktem jest, że książka zawiera też mnóstwo naiwnych treści, ale jakoś postanowiłam na to przymknąć oko. Zostało mi to wynagrodzone mnóstwem zdarzeń, które nie byłam w stanie przewidzieć.

Zaletą tej książki jest też to, że  poznajemy wiele „profesji” wieku XVII, np. zamecznika, pandura, ponocnego, rychtarza, kasztelana, palatyna. 

Trudno dociec ile w książce jest prawdy, a ile fikcji. Można poszukać w internecie informacji, a najlepiej dotrzeć do bardziej wiarygodnych źródeł. Ale tak: Węgry istniały nie ulega wątpliwości, grafka istniała i kilkanaście postaci przedstawionych w książce istniało naprawdę, zamek istniał i nawet do dziś pozostały jeszcze ruiny. A to co się w tym zamku naprawdę działo pozostaje dla mnie tajemnicą.

Być może przy sprzyjających  okolicznościach kiedyś dotrę do tych ruin.

http://www.cachtice.sk/sk/862/fotogaleria/cachticky-hrad//index.htm

Wieść głosi, że grafka Elżbieta Batorówka to jedna z najkrwawszych kobiet w historii ludzkości.

http://elizabeth-bathory.webpark.pl/wspol.html

 

Znalazłam ciekawy artykuł na temat naszej bohaterki 

 http://www.konflikty.pl/artykul-nowozytnosc-725.html

 

 

 

 

środa, 03 grudnia 2008, jolad6

Polecane wpisy

Komentarze
abiela
2008/12/03 13:01:18
Brzmi to makabrycznie ale nie wątpię, że lektura ciekawa:)
-
2008/12/03 15:36:09
A ciekawa. I tyle lat żyłam na świecie nie mając świadomości, że istniał taki potwór -kobieta
-
2008/12/03 19:32:34
No proszę - przymierzałam się do zakupu tej książki.
A bibliografie jakowąś posiada to dzieło?
-
2008/12/03 22:28:16
Niestety nie posiada. To jest luźna powieść historyczna, autor nie zastrzega sobie, że stara trzymać sie faktów. Kilka przypisów i posłowie kładą nacisk, że ksiązka odbiega od faktów.
-
2008/12/04 09:10:34
Rzeczywiście szkoda.
-
zosik
2008/12/04 15:35:50
Próbowałam czytać, ale po stu stronach porzuciłam.
-
2008/12/04 16:16:14
Nie dziwie sie, miałam takie odruchy. Ale postanowiłam doczytać, aby skonfrontować książkę z innymi źródłami.
-
radwan70
2008/12/05 09:32:36
Te kobiety to potrafią być ostre :0)
-
2008/12/05 16:29:00
I teraz sprowokowałęś mnie do przeczytania coś o meżczyznach -sadystach. Myślę, że nietrudno będzie znaleźć.
-
radwan70
2008/12/05 20:51:50
Jola faceci to misie. Nie wierz w to,ze Hitler i Stalin to faceci. To manipulacja Ligi Kobiecej.Oni byli kobietami dlatego te gadżety im potrzebne były(.wąsiki) aby ich nikt nie poznał. Prawdziwi faceci nie potrzebują takich gadżetów. tacy jak Janosik mogą nawet na odwrót zapuścić długie włosy a i tak widać,że to facet :0).
-
2008/12/05 21:12:29
Ja jestem z tych , którym po Seksmisji mózg się wyprał i wierzą , że nawet Kopernik i Einstein byli kobietami. Ale te osoby akurat cos soba reprezentują. Więc Hitlera i Stalina nie przygarne do społeczności kobiecej. Jeszcze bym sie zgodziła ewentualnie na przygarnięcie markiza de Sade. Postać barwna wiec czemu nie.
-
Gość: szamanka30, *.net81.citysat.com.pl
2008/12/06 16:17:41
Książke czytałam jakies 3 lata temu, ale poszukiwałam znacznie dłużej. Czyta sie dobrze. Ineresująca. A skoro o ostrych kobietach mowa ,warto mieć na uwadze książkę " Straszne caryce" J.Herrin.
-
2008/12/06 23:36:04
Szamanko ,myślę, że ta książka nie jest jednak warta tylu lat poszukiwań i oczekiwania. Czytałam lepsze. Ale "Straszne caryce" to może być ciekawy kąsek. Już sam tytył jest zachęcający. Ciekawe , która z tych dwóch bardziej ci się podobała ?
-
szamanka30
2008/12/07 09:15:33
Jolu zgadzam sie ,że ksiazka nie była warta tak długich poszukiwań , ale to stwierdziłam dopiero po lekturze. Znajoma opowiadała o pani na Czachcicach , bardzo zachęcała, wiec poszukiwałam .
Na pewno caryce są ciekawsze. Opowieśc o 3 władczyniach , które nie były podporządkowane meżom- carom, ale same siegnęły po władze absolutną , często uciekajac się do drastycznych metod.
-
2008/12/08 09:31:25
Właśnie, czasem przez czyjeś zachęty napalamy się niesłusznie i "niemapoco". A potem ogromne rozczarowanie-miałam tak kilka razy. Za caryce dziekuję
-
radwan70
2008/12/08 17:36:42
Jola pozdrawiam serdecznie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
2008/12/08 22:06:40
A to ja ciebie jeszcze bardziej !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
Gość: Cinnamon Girl, *.play-internet.pl
2014/07/16 16:59:02
Właśnie zabrałam się za "Panią na Czachticach". Ciężki kaliber. Nie z Elżbiety, a z książki. Zdecydowanie lepiej się czyta: "Hrabina. Tragiczna historia Elżbiety Batory." I tą książkę polecam.


lilith666.bloog.pl
-
jolad6
2014/07/18 22:14:51
dziękuję ci- na 100% przeczytam.Ale Pani na Czachticach z tego co pamietam nie była taka zła
-
Gość: , *.static.ip.netia.com.pl
2016/08/24 10:51:20
O Batorównej wspominała mi moja mama, czytała powieść drukowaną przed wojna w gazecie. Wtedy myślałam że to fikcja. Dopiero teraz znalazłam e booka w necie i własnie zaczynam czytać.