Free Hit Counters
Pracoholizm - nie, Akoholizm - nie, Nikotynoholizm -nie, Seksoholizm - nie, Zakupoholizm - nie, Telefonoholizm - nie, KSIĄŻKOHOLIZM - yes, yes, yes !!!
Blog > Komentarze do wpisu

Piekłowstąpienie- A.M.Greeley

W skrócie- „historia dwojga ludzi, którzy  porzucili życie w celibacie w imię ziemskich namiętności” (cytat z okładki)

 Hugh został księdzem bardziej pod naciskiem rodziny niż z własnego wyboru. Ciągoty do kobiet miał przez całe życie. Miłość życia spotkał kiedy jeszcze księdzem nie był -miała na imię Maria. Poczucie obowiązku spowodowało, że odrzucił tę miłość. Został wyświęcony na księdza.  Nie do końca realizował się w stanie kapłańskim skoro poznaje zakonnicę Liz  i poddaje się miłosnemu szaleństwu. Ale to nie była miłość jak mu się na początku wydawało. Po odrzuceniu kapłaństwa nic mu szczęścia nie dało: ani małżeństwo, ani ojcostwo, ani pieniądze, ani władza. 

Nie spodobała mi się ta książka, ale trudno mi sprecyzować co mi się konkretnie nie spodobało w niej. Może to, że mimo, iż w tej książce mnóstwo jest emocji, to nie są one dla mnie zbyt przekonujące. Wg mnie zbyt naiwnych, kiczowatych scen typu: 

„-Nie jestem pewna, czy wrócę do tego czasu, bo jadę do Wisconsin. Matka przełożona chce się ze mną spotkać w sobotę. -Udawane dąsy zamieniły się w prawdziwe zatroskanie.

-Coś złego? -Lęk złapał i jego za gardło. -Obiecano ci, że tym razem będziesz mogła skończyć swoje .studia.

-Matka była bardzo przyjacielska i powiedziała, że ma dla mnie dobre nowiny. -Wargi Liz zaczęły lekko drżeć.

-Tylko ja nie jestem pewna, czy przez dobre nowiny ona i ja rozumiemy to samo.

-Umówmy się jutro na lunch. -Hugh próbował ja uspokoić. -Nie bój się, nie pozwolę cię skrzywdzić.

-Och, Hugh, ty chyba jesteś świętym. -Z wdzięczności musnęła jego policzek, a potem spontanicznie rzuciła mu się na szyję.

Pierwszej chwili cofnął się, a potem przyciągnął ją bliżej, sprowokowany wbrew sobie- fundamentalną potrzebą niesienia pomocy. Liz osunęła mu się w ramionach, po czym przycisnęła się do niego z całych sił.”

  Dla mnie to naiwny romans, literatura z niższej półki.Cel jak najbardziej wzniosły- o wytrwałości, pokusach, o dokonywaniu trudnych wyborów. Ale zupełnie dla mnie nie trafiona książka. Nie przekonująca. No ale jak przekonująco może pisać o miłości damsko-męskiej ksiądz, bo ksiądz jest autorem tego dzieła.

poniedziałek, 22 września 2008, jolad6

Polecane wpisy

Komentarze
kaliope1
2008/09/23 15:11:09
swego czasu, w te wakacje, pisałam o tej właśnie trylogii Greeya. Pierwsza część to "Nie pożądaj żony brata swego", druga właśnie "Piekłowstąpienie" i trzecia: "Pan tańca".
Opisy na okładkach były bardzo zachęcające, niestety, lektura już mniej.
Mnie zraził poziom narracji- nie lubię czytać sprawozdań i dialogów o niczym.
-
2008/09/23 17:51:21
Ale widzisz to każdy musi sie przekonać na własnej skórze. Ja się właśnie przekonałam czytając. Właśnie te dialogi zbyt egzaltowane w stylu serialu brazylijskiego mnie dobiły
-
krainaczytania
2012/01/13 18:59:57
A ja do tej książki podeszłam od innej strony. Nie jak do romansu, ale jak do dramatu człowieka, który, aby spełnić oczekiwania rodziny, niszczy własne życie. Pozdrawiam :-)
-
jolad6
2012/01/17 21:45:18
Moja droga ciężko mi sie odnieść do tej ksiązki, bo dość dawno ją czytałam. Z tego co pamietam ksiązka poruszała ciekawe tematy, a ja sie jedynie czepiałam sposobu przedstawienia tych trudnych tematów. Literatura z niższej półki, ale cel wzniosły jak najbardziej- buźka