Free Hit Counters
Pracoholizm - nie, Akoholizm - nie, Nikotynoholizm -nie, Seksoholizm - nie, Zakupoholizm - nie, Telefonoholizm - nie, KSIĄŻKOHOLIZM - yes, yes, yes !!!
Blog > Komentarze do wpisu

Córka rzeki-Hong Ying

Czysty przypadek, że przeczytałam dwie książki jedną pod drugiej, które dotyczą tego samego okresu w dziejach Chin (czyli rewolucji kulturalnej), ale są opowiedziane z dwóch diametralnie różnych punktów widzenia -z perspektywy żony wodza Chin (Madame Mao) i druga z perspektywy Małej Szóstki, dziewczyny żyjącej w slumsach (Córka rzeki).

Hong Ying (inaczej Mała Szóstka) opisuje swoje życie w slumsach bardzo, bardzo szczegółowo, aż do bólu. Ten obraz jest przerażający: głód, ciasnota, wyzyskiwanie pracowników, warunki sanitarne urągające godności człowieka.

Dziewczyna zadręcza się i próbuje rozwikłać tajemnicę swych narodzin. Urodziła się w czasie wielkiego głodu (lata 1959-61), kiedy dochodziło nawet do kanibalizmu i zabijania z premedytacją swoich dzieci. (Według różnych szacunków z głodu umarło 20-40 mln osób). W tym czasie urodzenie i przeżycie noworodka graniczyło z cudem. Organizmy kobiet były tak wyniszczone, że często ciąży nie donaszały. A gdy nawet urodziły dziecko, to nie miały je czym wykarmić. Mała Szóstka dorasta w przeświadczeniu, że matka jej nie kocha i jest zawadą w rodzinie. Jedynie ojciec daje jej odczuć, że jest dzieckiem dla niego ważnym i kochanym. Wkrótce po 18 urodzinach dowiaduje się, że była właśnie dzieckiem zrodzonym z prawdziwej wielkiej miłości. Natomiast człowiek, który ją wychowuje i którego uważa za swego ojca, tak naprawdę tym ojcem nie jest. Dziewczyna jest w szoku. Spotyka się po namowach matki z prawdziwym ojcem, ale nie akceptuje go. Ten prawdziwy ojciec przez 18 lat nie mógł widywać córki, ale odkładał dla niej pieniądze. Było to ogromnym wyrzeczeniem w warunkach takiej biedy.

 

Troszkę podobną książkę przeczytałam kilka lat temu Dziennik Ma Yan z życia chińskiej uczennicy" Ma Yan .

I co uderza w obu tych książkach to to, że rodzice wobec wyniszczającej pracy, pogoni za miską ryżu zapominają o wyrażaniu swych rodzicielskich uczuć wobec dzieci. Matki stają się oschłe i wyrachowane.

Dlaczego warto przeczytać książkę „Córka rzeki”? 

Dlatego, że mimo panującej  nędzy jest miejsce na głęboką ojcowską miłość- i to jest w tej książce najpiękniejsze dla mnie. 

Hong Ying poddaje się aborcji -opisuje swoje przeżycia towarzyszące zabiegowi. W wielu miejscach tej książki bardzo się wzruszyłam- już dawno tak nie ryczałam nad książką. 

Poniżej bohaterka i jednocześnie autorka książki.

środa, 09 lipca 2008, jolad6

Polecane wpisy

Komentarze
2008/07/15 12:47:00
Widze, że dalej przebywasz w Chinach Jolu:) i dalej kusisz:)
-
Gość: marta, *.adsl.inetia.pl
2010/08/30 11:28:52
to prawda książka jest piekna i warto ja przeczytać. Też sie wzruszyłam.
-
jolad6
2010/09/01 21:24:18
Marto cieszę się, że nie tylko mnie takie ksiązki wzruszają-pozdrawiam
-
Gość: anna, *.dynamic.mm.pl
2011/11/21 16:48:34
Wlasnie skonczylam czytac "Corke rzeki".Wzruszylam sie do lez.
-
Gość: jolad6, 109.197.172.*
2011/11/22 10:23:11
Anna- ale z ciebie beksa, masz tak jak ja. Ale to chyba świadczy o wyższym poziomie wrażliwości-haha