Free Hit Counters
Pracoholizm - nie, Akoholizm - nie, Nikotynoholizm -nie, Seksoholizm - nie, Zakupoholizm - nie, Telefonoholizm - nie, KSIĄŻKOHOLIZM - yes, yes, yes !!!
Blog > Komentarze do wpisu

Nowa twarz- Lynda Chater

 

 Poznajemy Carmen-spikerkę telewizyjną, która jest maltretowana przez męża i znosi to w ukryciu przez wiele lat. Dość ciekawie zapowiadał się początek książki, choć autorka nie potrafiła wzbudzić we mnie współczucia dla maltretowanej kobiety (i tu już zaświeciło mi się światełko w głowie-czyżbym była niewrażliwa. Potem było już tylko gorzej.

     Przypomniałam sobie o przemyśleniach mojej blogowej koleżanki, która wyszła z założenia, że jeśli książka jest nieciekawa do 50 strony to należy ją odłożyć. Ja tu zetknęłam się przypadkiem odwrotnym. Książka do 100 strony zapowiadała się nieźle, ale im bliżej końca tym było gorzej.

Carmen zabija męża (zresztą przypadkiem) i stara się ukryć zbrodnię. Podejście Carmen i jej przyjaciółki Juliet do zwłok mężczyzny jakoś mnie zniesmaczyły. Książki nie doczytałam do końca.

Są tematy, z których nie potrafię się śmiać nawet mając pełną świadomość, że to tylko fikcja. Swego czasu przeczytałam dobrą książkę „Moje Życie moja wiara" (artyści scen i estrady o sobie). W tej książce chyba M.Daniec, jeśli dobrze pamiętam wyznał, że są tematy, z których nie będzie nigdy żartował na scenie(np. z Kościoła). Ja także uważam, że należy mieć jakąś granicę. Był też wyemitowany dawno program kabaretowy i tam któraś z grup kabaretowych żartowała sobie z wydarzeń w Łodzi z pavulonem. Uważam, że był to skecz bardzo nie na miejscu, niedelikatny w stosunku do osób, które straciły bliskie osoby przez właśnie pielęgniarzy w Łodzi.

Może komuś się wydawać, że odbiegłam od tematu książki, ale dla mnie te rzeczy jakoś się w głowie powiązały.

W sumie nie wiem co to ma być za książka-kryminał, czarna komedia czy coś.

sobota, 26 kwietnia 2008, jolad6

Polecane wpisy

Komentarze
padma
2008/05/06 14:37:59
Hmm, takie przypadki mi się też zdarzały, że na początku super, a potem coraz gorzej... Trzeba by to zjawisko jakoś też zdefiniować;) A faktycznie taka książkę trudniej odłożyć, skoro już się tak dużo przeczytało...
-
Gość: , *.b-ras1.wtd.waterford.eircom.net
2009/10/06 17:06:17
kurcze,a ja już drugi raz czytam ta ksiażke :) mnie bardzo spasowala,a jako smaczek,powiem,że im dalej sie czyta tą książkę,tym bardziej sytuacja się omplikuje i mnożą się wątki. Jak dla mnie bomba :)
-
2009/10/06 22:38:34
Więc powiem ci tak- świetnie że ilu ludzi , tyle gustów i przez to właśnie ten nasz świat jest ciekawy. Jedni lubią kolor biały, inni czarny. Szanuję twoje zdanie na temat tej książki, ale powiem ci jeszcze, że nie czytam tej samej książki dwukrotnie (albo całkiem, całkiem rzadko). Po moim podejściu wnioskuję, że tobie sie jednak bardzo spodobała skoro drugi raz czytasz- pozdrawiam