Free Hit Counters
Pracoholizm - nie, Akoholizm - nie, Nikotynoholizm -nie, Seksoholizm - nie, Zakupoholizm - nie, Telefonoholizm - nie, KSIĄŻKOHOLIZM - yes, yes, yes !!!
Blog > Komentarze do wpisu

Ucieczka do przodu- Maria Malatyńska

Przeczytałam tę książkę z rekomendacji mojej blogowej koleżanki. Według mnie jest to książka dla koneserów kina i teatru. A może nie tylko.

  Fajnie by było przed zabraniem się do czytania tej pozycji, najpierw zapoznać się z filmami, w których gra bądź które reżyseruje J.Sthur. Wtedy człowiek miałby pojęcie, o czym bohater tej książki mówi. Miałam to szczęście, że w trakcie czytania, w telewizji został wyemitowany film Wielkie zwierzę , tak, że przynajmniej troszeczkę wiedziałam, o czym J.Sthur wspomina.

  Trochę w tej książce jest biografii (ale z reguły nie lubię czytać biografii bo wiadomo, że przeważnie są podkoloryzowane), trochę poglądów na sprawy współczesne – lustrację, emigrację, bezrobocie, patriotyzm. Trochę jest refleksji na temat miejsca filmu, teatru polskiego na tle filmu, teatru europejskiego.

 

Wydaje mi się, że boli J.Sthura to, że ludzie pamiętają tylko jego role w Seksmisji czy Osiołka w Shreku. Niby mu to nie przeszkadza, że jest rozpoznawalny jako Osiołek, ale z drugiej strony, chciałby, aby publiczność doceniła go za inne osiągnięcia. Swego czasu czytałam gdzieś, że Zbigniew Wodecki nie może wprost ścierpieć, że jest kojarzony przede wszystkim z piosenką Pszczółce Mai, a dla niego był to tylko epizod w karierze i ceni sobie znacznie wyżej inne osiągnięcia i za inne piosenki chciałby być ceniony.

 I właśnie tu tkwi sedno: chciałby pan Stuhr być ceniony jako np. reżyser dobrych filmów, a w naszej świadomości (tzn. przeciętnego zjadacza chleba) będzie kojarzony jako Maksiu z Seksmisji. Ja czytając tę książkę, także miałam przed oczyma tego uśmiechniętego, dobrodusznego J. Stuhra. i wcale po obejrzeniu Wielkiego zwierzęcia nie zmieniłam zdania.

poniedziałek, 03 marca 2008, jolad6

Polecane wpisy

Komentarze
2008/03/05 20:01:28
oy, to z moja znajomoscia gorzej, bo ja pamietam go tylko z Wodzireja i piosenki "nie wazne jak co wychodzi..." :)
-
2008/03/06 15:08:46
Faktycznie ta piosenka też była popularna i kojarzona ze Sthurem