Free Hit Counters
Pracoholizm - nie, Akoholizm - nie, Nikotynoholizm -nie, Seksoholizm - nie, Zakupoholizm - nie, Telefonoholizm - nie, KSIĄŻKOHOLIZM - yes, yes, yes !!!
Blog > Komentarze do wpisu

Wojna żeńsko-męska i przeciwko światu-Hanna Samson

Dla jednych szokująca, bulwersująca, dla innych i dla mnie intrygująca i zabawna. Dawno się tak nie uśmiałam czytając książkę.

O czym?

Z okładki: „dojrzała kobieta w stanie post-małżeńskim, z burzliwym życiem erotycznym, postanawia wyjść z zapaści finansowej, pisząc bezpruderyjne felietony o seksie.”

Już pierwsze strony nie pozostawiły złudzeń, że książka jest nietypowa. Faktycznie jest bezpruderyjna i to odróżnia ją od innych. Jest zbyt krótka by czytelnik zaczął się tematem nudzić, ma zaledwie 145 stron.

Jest się z czego pośmiać- z mnóstwa absurdalnych sytuacji, aluzji do nazwisk ludzi mediów, znanych pism na polskim rynku, niecodziennych imion bohaterów (Narcyz, Ogr, Diabeł Tasmański), z dystansu z jakim bohaterka  Patrycja podchodzi do swojego wyglądu.

Szczególnie spodobało mi się jedno z praw sformułowanych przez bohaterkę książki: „Jeżeli mężczyzna patrzy na kobietę, będąc pod wpływem testosteronu, to tym mniej widzi, im wyższa jest siła popędu”. Co z tego prawa wynika? Że mężczyźni naprawdę nie widzą naszego cellulitu, zwałów tłuszczu, sflaczałego brzucha, obwisłego biustu, syfów, zaskórników, łupieżu, rozstępów czy co tam jeszcze mamy do ukrycia.”

Jest to prawo teoretycznie znane przez każdą kobietę (zakompleksioną także), ale często o nim zapominamy. Dlatego warto je czasami sobie przypomnieć.

Hanna Samson napisała także inną książkę „Pokój żeńsko-męski na chwałę patriarchatu”. Nie wiem  czy podobna do tej właśnie przeze mnie przeczytanej, ale na pewno po nią sięgnę.

sobota, 26 stycznia 2008, jolad6

Polecane wpisy

Komentarze
2008/01/28 21:53:04
wydaje się fajne:) jak tylko gdzieś dotanę, od razu przeczytam:)
-
2008/01/29 08:15:29
Nie pożałujesz